Wielu firmom jest już za ciasno w Polsce i Europie, dlatego chcą zdobywać globalne przyczółki. Jednak bez sprawnego lobbingu ze strony instytucji państwowych podbijanie świata będzie trudne.
Małe firmy mają stawać się średnimi, średnie dużymi, a duże – championami, którzy będą w stanie rywalizować z globalną konkurencją – taką wizję nakreślił wicepremier Mateusz Morawiecki przy okazji prezentacji swojej strategii gospodarczej. Jednym z jej filarów uczynił zaś ekspansję zagraniczną polskiego kapitału i wsparcie dla eksporterów. Żeby plan wypalił, firmom nie wystarczy dobry produkt czy usługa i dostęp do finansowania. Konieczne jest też wsparcie na poziomie rządu i administracji publicznej. Tak zrodziła się wizja stworzenia nowej dyplomacji ekonomicznej. Państwo ma podążać za przedsiębiorcami w świat, ale też przecierać im szlaki na nowe rynki i pomagać oswajać ryzyko związane z pojawieniem się pod bardziej egzotycznymi szerokościami geograficznymi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.