Komisja Europejska przedstawiła dziś oceny projektów budżetowych krajów eurolandu. Plany władz w Rzymie, Paryżu i Brukseli budziły najwięcej wątpliwości, ale dostały one dodatkowy czas na przeprowadzenie koniecznych reform. 

Problem Francji polega na tym, że wciąż przedłuża okres, w którym osiągnie 3-procentowy próg deficytu budżetowego, przewidziany w unijnym Pakcie Stabilności i Wzrostu. Jeśli zaś chodzi o Włochy i Belgię ich dług publiczny przekracza 60 procent PKB , wymagane przez Unię Europejską.
Jak powiedział jednak unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych Pierre Moscovici, Komisja przeanalizuje ponownie sytuację w tych trzech krajach w marcu przyszłego roku na podstawie przedstawionych przez nich zapewnień . "Te trzy kraje członkowskie zobowiązały się na najwyższym szczeblu rządowym - premierów - do przyjęcia i wprowadzenia w życie reform strukturalnych mających na celu pobudzenie wzrostu gospodarczego. Te reformy będą miały wpływ na trwałość finansów publicznych w średnim okresie" - powiedział Moscovici. 

Komisja oceniła, że plany budżetowe 5 krajów członkowskich (Niemiec, Irlandii, Luksemburga, Holandii i Słowacji) są zgodne z zasadami unijnego Paktu Stabilności i Wzrostu czyli zasad dyscypliny budżetowej. Projekty 4 krajów (Estonii, Łotwy, Słowenii I Finlandii) są "w dużej mierze" zgodne z tymi regułami. Siedem krajów według Komisji (Belgia, Hiszpania, Francja, Włochy, Malta, Austria i Portugalia) "stoi przed ryzykiem łamania zasad paktu".