statystyki

Po co nam dyplomaci

autor: Patryk Słowik, Jakub Styczyński17.07.2020, 07:11; Aktualizacja: 17.07.2020, 07:11
Prezydent Andrzej Duda i ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher

Prezydent Andrzej Duda i ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacherźródło: PAP
autor zdjęcia: Radek Pietruszka

Amerykanie, Francuzi i Izraelczycy doskonale wiedzą, że zadaniem ambasadora jest wspierać biznes swojego kraju na obcej ziemi. Przedstawiciele RP robią to z rzadka i najczęściej niechętnie.

G dy Georgette Mosbacher, ambasador USA w Polsce, skarciła kilkanaście dni temu na Twitterze europosłankę PiS Beatę Mazurek (Mosbacher napisała: „Szerzy Pani coś, co jest absolutnym kłamstwem, sugerując, że TVN to WSI. Powinna się Pani wstydzić”), uznano jej wystąpienie za „oryginalne”. Kilka dni później pani ambasador postanowiła publicznie skarcić Antoniego Macierewicza za jego wpis adresowany do zwolenników PO. Przedwczoraj zaś – odpowiadając na krytykę Witolda Waszczykowskiego, byłego ministra spraw zagranicznych w rządzie PiS – stwierdziła, że „złożenie przysięgi jako ambasador nie oznacza, że odrzuciłam etykę, wartości i umiejętność odróżniania dobra od zła. Jeśli widzę, że historia jest zniekształcana lub interpretowana ze złych pobudek, zabieram głos niezależnie od mojego stanowiska”.

Jeśli ktoś sądzi, że Mosbacher zabiera głos wtedy, gdy trzeba odróżnić dobro od zła, jest naiwny. Ambasador USA włącza się do dyskusji wtedy, gdy atakowany jest amerykański biznes. Na przykład należący do amerykańskiego koncernu Discovery TVN. Jak przyznają eksperci, którzy na dyplomacji zjedli zęby, jeśli coś w tej postawie zaskakuje, to jedynie przeniesienie dyplomatycznej osłony dla biznesu na publiczną arenę, do mediów społecznościowych.

Czego nie widać

– Nie mam wątpliwości, że jednym z głównych zadań każdego ambasadora jest wspieranie krajowego biznesu na zagranicznych rynkach. Od dawna nie wystarcza już, by jedynie dobrze wypadał w towarzystwie – mówi Arkadiusz Krężel, przewodniczący rady nadzorczej Grupy Boryszew i prezes rady nadzorczej Przedsiębiorstwa Badań Geofizycznych w Warszawie, w latach 1992–2006 prezes zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu.

Doskonale zdają sobie z tego sprawę dyplomaci wielu państw. Przykład USA jest najdobitniejszy, ale nie jedyny. Spójrzmy na jedną z największych i najprężniej rozwijających się gałęzi gospodarki, w Polsce wartą 40 mld zł rocznie – rynek farmaceutyczny.


Pozostało 89% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (6)

  • XXI wiek (2020-07-17 11:47) Zgłoś naruszenie 181

    po co tylu posłów i senatorów , po co tyle służb specjalnych , po co tylu ministrów , po co , po co ....??!!! otóż to jest .......demokracja która opiera się na przestarzałej Konstytucji , bronionej przez "oldboyów ekspertów od wszystkiego" i dlatego NIE WOLNO JEJ ZNOWELIZOWAĆ.....!!

    Odpowiedz
  • Nenia(2020-07-17 10:30) Zgłoś naruszenie 153

    A zaczęło się od Geremka, któremu imponowały fraki i koktajle. Gospodarką nie interesował się. Chciał być takim ambasadorem sprzed 100. lat

    Odpowiedz
  • Prawdziwych(2020-07-17 14:22) Zgłoś naruszenie 80

    dyplomatów, senatorów i posłów dawno już nie ma. Pozostały tylko kacyki z partyjnego wyboru !

    Odpowiedz
  • wyborca pis(2020-07-19 09:01) Zgłoś naruszenie 31

    czyli darmozjady za nasze pieniadze kiedys to slowo dyplomata cos znaczylo dzis pisowka holota wyslala tam nieukow nawet jazyka nie znaja

    Odpowiedz
  • RODO(2020-07-24 10:58) Zgłoś naruszenie 00

    Akademia Geremka kształci kretynów przykładem jest kubeł warszawski

    Odpowiedz
  • Polak(2020-07-20 18:13) Zgłoś naruszenie 00

    Uberowi nie groziło zamknięcie tylko ustawa uniemożliwiała mu zarabianie na nielegalnym procederze i zmuszała go aby Sprawdzał czy kierowcy którzy dla niego jeżdżą wykonują przewóz legalnie i posiadają zgodne z prawem polskim pozwolenia i badania na taki przewóz takie jak każdy powinien posiadać jeżeli taki to przewóz wykonuje czego żaden z kierowców UBera nie przestrzegał. Przymuszała go po prostu do równej i uczciwej konkurencji na rynku przewozów taxi który wykonywał a starał się wpoić ze jest firmą technologiczną a nie taksówkarską co już nawet trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej obśmiał i orzekł że to nieprawda i że jest zwykłą firmą taksówkarską i obowiązują go takie damę prawa i obowiązku jak każdej innej i każdego innego taksówkarza A jeżeli ich nie przestrzega i przez to ma łatwiej i może zyskać większą ilość kierowców oraz oferować niższe ceny to przewagi te zdobywa nielegalnie i w oparciu o nieuczciwą konkurencję.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie