statystyki

Rosyjska dezinformacja w Unii Europejskiej. Lekcja obrony przed propagandą

autor: Magdalena Cedro11.05.2019, 17:00
– To pokazuje, że jesteśmy coraz bardziej świadomi i szukamy nowych zabezpieczeń technologicznych – komentuje Michał Boni. Jak jednak zauważa, walka z fałszowaniem świadomości to wyzwanie na lata.

– To pokazuje, że jesteśmy coraz bardziej świadomi i szukamy nowych zabezpieczeń technologicznych – komentuje Michał Boni. Jak jednak zauważa, walka z fałszowaniem świadomości to wyzwanie na lata.źródło: DGP

Kreml żeruje na narracjach, które sami hodujemy.

R osyjska dezinformacja w UE to zjawisko nienowe. Podkopywanie zaufania do unijnych instytucji oraz promowanie sił eurosceptycznych rozpoczęło się jeszcze przed wyborami do europarlamentu w 2014 r. i trwa do tej pory. Przez ten czas Moskwa rozwinęła swoje narzędzia, ale Wspólnota wie dziś o używanych przez nią metodach o wiele więcej. Testem odporności na rosyjskie manipulacje będą wybory europejskie, które odbędą się w 28 krajach członkowskich Wspólnoty już za dwa tygodnie.

– Jeszcze kilka lat temu myśląc o ingerowaniu w wybory, mieliśmy na myśli fałszowanie ich wyników. Dzisiaj sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Problemem jest wpływanie na świadomość ludzi podejmujących decyzje przy urnach – tłumaczy europoseł PO i były minister cyfryzacji Michał Boni.


Pozostało jeszcze 92% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • jk(2019-05-11 20:14) Zgłoś naruszenie 10

    Propaganda Rosyjska, Niemiecka, Amerykańska... Jeśli ktoś widzi tylko jedną to znaczy że faktycznie działa.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie