Wydatki państwa trzeba ograniczać, ale nie musimy zachowywać się jak przysłowiowa małpa z brzytwą - powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka w wywiadzie dla "Pulsu Biznesu".
Publikacja: 10 sierpnia 2010, 02:54 Aktualizacja: 10 sierpnia 2010, 08:36
Jego zdaniem nie należy zaniechać działań zmierzających do ograniczenia deficytu budżetu państwa. Nie grozi nam grecki scenariusz, "nie musimy więc zachowywać się jak przysłowiowa małpa z brzytwą i ciąć wszystko, co się da. Mamy gospodarkę, która dopiero wkracza w skromne ożywienie. Co nie oznacza, że jestem zadowolony z działań rządu".
Jego oczekiwania wobec ekipy Donalda Tuska, to bardziej ambitne ograniczenie deficytu budżetowego w przyszłym roku.
Nawiązując do decyzji rządu o podwyżce VAT prezes NBP stwierdził, że "jest to stosunkowo mało dolegliwy ruch, który przecież nastąpił po wcześniejszej, radykalnej obniżce obciążeń podatkowych".
1: co może z IP: 83.23.120.* (2010-08-10 11:16)
mądrego powiedzieć partyjno-koleśwskie popychadło, które w swoim życiu nie było zatrudniane gdzie kowlwiek w otwartym i konkurencyjnym konkursie. ten belka najpewniej nie wie, że od dzisiaj co godzina przybywa nam zadłużenie w tempie 8 mln /godz, a roczne odsetki od istniejącego i narastającego zadłużenia wyniosą ponad 49 mld zl !!!
2: belka wybitny znawca z IP: 83.17.85.* (2010-08-10 11:18)
..no to odezwała się złotówa do euruwa
3: Obniżyć POdatki dla najbogatszych !! z IP: 84.234.1.* (2010-08-10 12:36)
podnieść społeczeństwu VAT
zlikwidować Kominówke -obiecać likwidacje abonamentu RTV
dać sobie i kolesiom dozywotnie emerytury za zaszczytne funkcje państwowe -społeczeństwu podniesiemy wiek emerytalny lub obnizymy emerytury --dużo mam jeszcze tych CUDÓW wymieniać kochani POlitycy?

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.