Córka Ryszarda Sobiesiaka, Magdalena, stawiła się dziś przed hazardową komisją śledczą. Pytania posłów dotyczyły jej starań o pracę w Totalizatorze Sportowym i spotkania z Marcinem Rosołem w "Pędzącym króliku".
Magdalena Sobiesiaka oświadczyła dziś przed hazardową komisją śledczą, że nie jest winna w tzw. aferze hazardowej i jest dumna ze swojego nazwiska.
"Staję dzisiaj przed państwem z jednego powodu, bo nazywam się Sobiesiak. Jestem dumna z tego nazwiska i żadne wypowiedzi na temat mojego taty tego faktu nie zmienią" - mówiła Sobiesiak w swobodnej wypowiedzi przed komisją śledczą.
Odnosząc się do ubiegłotygodniowego przesłuchania jej ojca, pytała "dlaczego obywatel, nie pełniący żadnych funkcji publicznych, jest zmuszany wysłuchiwać w świetle kamer pytań zadawanych przez posła; dlaczego musi znosić odmienianie swojego nazwiska przez nieżyczliwych mu ludzi, bez szansy na porównywalny czas i ekspozycję w mediach na swoją obronę".
Jak podkreśliła, nie jest osobą winną w aferze hazardowej, nie uczestniczyła w procesie legislacyjnym nad zmianami w ustawie hazardowej i nie ma wiedzy na temat zdarzeń związanych z aferą hazardową.
"Celem tej komisji nie jest znalezienie prawdy"
"Jako zwykły człowiek, obserwator mam wrażenie, że celem tej komisji nie jest znalezienie prawdy czy wyjaśnienie przyczyn afery. To są wasze porachunki, wasze spory" - zaznaczyła Magdalena Sobiesiak.
Jak oceniła, jej przesłuchanie jest dla śledczych "tylko epizodem, bez większego znaczenia dla ich narracji", a ją "dzisiejsze spotkanie kosztuje dużo zdrowia i nerwów".
Sobiesiak przeprosiła także dziennikarzy za zachowanie ojca, który w dniu swego przesłuchania użył wobec reporterów słowa "swołocz".
1: bulba z IP: 79.191.85.* (2010-02-16 11:39)
Po przesłuchaniu Zbigniewa Chlebowskiego przed komisją hazardową wyszło na jaw, że podczas wcześniejszej konferencji prasowej na której poseł gęsto się tłumaczył i pocił, najzwyczajniej w świecie udawał.
2: dc z IP: 212.51.205.* (2010-02-16 11:44)
Naprawdę - to biedna dziewczynka. Odpowiedzi "tatusia" w stylu "nie wiem" , "nie pamiętam" zakwalifikowano na szczęście jako częściowe przyznanie się do zarzutów. I chyba słusznie.
A co do Magdaleny - no cóż ,pewnie jest jej przykro, bo dotychczas dostawała czego chciała. Ale co dalej ? Zreszta nie ma jej się co dziwić- miała dobry wzorzec - Ola K. też ofiarnie broniła "tatka" ,tłumacząc, że "złapał jedynie tzw. wirusa filipińskiego". Nie zauważyła jedynie ,że ośmieszyła się publicznie na długie lata(!)
3: wiktor z IP: 83.10.85.* (2010-02-16 12:30)
No proszę administracja PO wprowadza w życie swoje hasło wyborcze. Można pisać aplikację o pracę w spółce skarbu państwa, urzędnik w wyznaczonym czasie i miejscu przybieży i wszystko posprawdza - no rewelacja. Wszyscy już chyba wiedzą na jaką partię głosować. PO - lecam.
4: wiktor z IP: 83.10.85.* (2010-02-16 12:31)
A czy w ,,pędzącym króliku,, smakował Pani rosół?.. haha
5: taka jest prawda z IP: 83.10.85.* (2010-02-16 12:32)
Bezrobocie szaleje a kolesie zalatwiaja sobie prace. To jest w tym wszystkim najwazniejsze.
6: olek z IP: 83.10.85.* (2010-02-16 12:40)
A który podejrzany przyzna sie do winy? Sobiesiakówna będzie wszystkiemu zaprzeczać podobnie jaj jej "uczciwy" tatuś i zamieszani w przestępczą aferę posłowie Platformy Obywatelskiej. Kłamią w żywe oczy mając za nic przysięgę, która w tych warunkach jest pośmiewiskiem. Na szczęście fakty przeczą kłamstwom i mam nadzieję, że mimo rozpaczliwej działalności Sekuły i jego kolegów, aby "uwalić" sprawę, prawda wyjdzie na jaw. A nawet jeżli nie, to wyborcy nie zapomną o tym z kim mamy do czynienia i zastanowią się przed wrzuceniem kartki wyborczej.
7: S-w z IP: 83.10.85.* (2010-02-16 12:41)
Wystarczy PO-słuchać tej rozgarnietej inaczej córeczki swojego tatusia, a wnioski same przychodzą.
Ona taka samodzielna, lubiaca wyzwania, niezalezna od tatusia.
A ja się pytam, skąd ta potrzeba spotkania z defraudantem funduszy wyborczych nijakim; Rosołem?
Skąd PO-trzeba tych telefonów w sprawie jej ulokowania w TS ?
Łże w żywe oczy, miliony telewidzów i czytelników to widzą i tego nie zapomną, tego nie da się zapomnieć.
8: By żyło się lepiej z IP: 217.96.80.* (2010-02-16 12:43)
wszystkim :)
9: uwarzajcie ludzie na wiktora bo ub z IP: 82.160.6.* (2010-02-16 12:49)
uwaga!!! pojawił się bandzior wiktor który kradnie nicki.
10: wiktor z IP: 83.10.85.* (2010-02-16 12:51)
Tylko kwestia czasu niczym Salon (Taniec z Gwiazdami, Wojewodzki show) nie wylansuje Sobiesiakownej na kolejna pozal sie boze celebrytke w naszym kraju.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.