Delegacja Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, w której skład wchodzili przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, szefowa Nowowoczesnej Katarzyna Lubnauer oraz politycy obu partii m.in.: Sławomir Neumann, Rafał Trzaskowski, Jan Grabiec, Kamila Gasiuk-Pihowicz i Paweł Rabiej, w sobotę oddała hołd pierwszym cywilnym ofiarom II wojny światowej na ul. Obozowej, pod Grobem Nieznanego Żołnierza i na koniec pod pomnikiem prezydenta stolicy Stefana Starzyńskiego na placu Bankowym vis-a-vis warszawskiego ratusza.

"Jesteśmy wszędzie tam, gdzie możemy uczcić pamięć ofiar, bohaterstwo żołnierzy, ludności cywilnej, wszystkich ofiar II wojny światowej, ale jesteśmy w Warszawie dlatego, żeby podkreślić tragiczną, dramatyczną historię tego miasta" - mówił po złożeniu kwiatów Grzegorz Schetyna. "Jesteśmy tu, pod pomnikiem prezydenta Stefana Starzyńskiego, który jak mało kto w historii w historii Warszawy, zapisał się wielkimi zgłoskami w tej księdze stołecznego miasta" - podkreślał.

Schetyna przekonywał, że "pokolenia, które po 1939 r. przez dekadę, przez wiele, wiele lat nie mogły budować Warszawy wolnej, suwerennej, Warszawy obywatelskiej, Warszawy demokratycznej - dzisiaj mają taką szansę".

Szef PO powiedział, że jest przekonany, że Rafał Trzaskowski, który kandyduje w tych wyborach jako kandydat Koalicji Obywatelskiej, będzie dobrym prezydentem Warszawy i "podejmie wielkie wyzwanie dumnego miasta tak, że będziemy my wszyscy, mieszkańcy Warszawy, wszyscy Polacy, szczęśliwi i dumni z takiego prezydenta".

Z kolei Rafał Trzaskowski podkreślał, że "nieprzypadkowo zbieramy się tutaj, 1 września, przed pomnikiem Stefana Starzyńskiego, dlatego, że Starzyński jest symbolem - symbolem osoby, która potrafiła patrzeć w przód, planować na kilkanaście lat do przodu, człowiekiem, który zaproponował dla Warszawy metro, wymyślił koncepcję zbliżenia się Warszawy do Wisły, bulwary, zaprojektował mnóstwo tras tramwajowych, trasę Północ-Południe czy nawet połączenie Śródmieścia, gdzie jesteśmy, z Żoliborzem".

Jak ocenił Trzaskowski, "przez te ostatnie lata wizja prezydenta Starzyńskiego była realizowana" przez prezydenta Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz. Trzaskowski dodał, że mimo to jest jeszcze wiele rzeczy do zrobienia, m.in. "dokończenie zbliżenia miasta do Wisły". Zaznaczył, że ten projekt był dla Stefana Starzyńskiego "niesłychanie istotny", jako rzecz konieczna do zrobienia wymienił też rozbudowę metra. "Ale wszyscy pamiętamy o tych słowach o wielkiej Warszawie, które Starzyński wygłosił w momencie, gdy Niemcy atakowały Warszawę i pamiętamy, że nie chodziło tu tylko o inwestycje, ale też o to, że Warszawa jest wielka duchem i to jest niesłychanie istotne, by wzmacniać tożsamość naszego miasta - miasta otwartego i europejskiego, ale też - co przede wszystkim jest dla mnie ważne - zaprojektować to miasto dla wszystkich" - dodał.