O tym, że to jeden z najważniejszych dla ugrupowania celów do realizacji, po raz kolejny jakiś czas temu powiedział w wywiadzie dla telewizji Trwam Jarosław Kaczyński. W DGP pisaliśmy, że jeden z rozważanych wariantów zmian zakłada utworzenie nowego resortu i połączenie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu. Jednak na razie rządowy bądź poselski projekt zmian nie został przedstawiony.

Służby specjalne to jeden z tych newralgicznych dla państwa systemów, przy których politycy bardzo lubią majstrować – dość powiedzieć, że ABW, którą ponownie mają czekać przemiany, to trzecie wcielenie najważniejszej służby w ciągu ostatnich trzech dekad. Przy czym politycy lubią się skupiać na tym, komu służby mają podlegać, a nie na tym, jak mają realizować stawiane im cele.

Warto więc przy okazji kolejnej reformy określić choćby takie drobnostki, jak np. to, kto ma odpowiadać za wywiad elektroniczny, bo dziś wielu kwestii w tym obszarze prawo po prostu nie obejmuje.

4 czerwca 1989 - 20 tys. etatów SB

W dniu pierwszych częściowo wolnych wyborów parlamentarnych działała Służba Bezpieczeństwa – liczyła wówczas sporo ponad 20 tys. etatowych pracowników. Wciąż stała na straży systemu komunistycznego i inwigilowała społeczeństwo, ze szczególnym uwzględnieniem działaczy Solidarności i ludzi Kościoła. SB zajmowała się także wywiadem i kontrwywiadem. Jeśli chodzi o służby wojskowe, to funkcjonowały wówczas Wojskowe Służby Wewnętrzne (ochrona kontrwywiadowcza) oraz Zarząd II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, czyli szpiedzy.

7 marca 1990 - Nowy szef, stare metody

„7 marca 1990 r. premier (Tadeusz Mazowiecki – red.) powołał pierwszego niekomunistycznego wiceministra w MSW – Krzysztofa Kozłowskiego. Zmiany przeprowadzane w sektorze bezpieczeństwa w tym początkowym okresie podporządkowano głównemu celowi, jakim było zatarcie śladów represji oraz stworzenie warunków do utrzymania kontroli przez starą ekipę w nowych realiach ustrojowych i politycznych. Już we wrześniu 1989 r. w MSW rozpoczęły się gorączkowe prace nad reorganizacją SB. Jeszcze na jesieni zlikwidowano odpowiedzialne za inwigilację społeczeństwa departamenty: III, IV, V i VI MSW, Biuro Studiów SB MSW oraz Główny Inspektorat Ochrony Przemysłu MSW, a w ich miejsce utworzono trzy nowe departamenty: Ochrony Konstytucyjnego Porządku Państwa, Ochrony Gospodarki oraz Studiów i Analiz. Jednocześnie przeprowadzano fikcyjną redukcję zatrudnienia w SB przez przenoszenie jej funkcjonariuszy na etaty w MO oraz sztucznie wydzielono z niej piony wywiadu, kontrwywiadu i zabezpieczenia operacyjnego. (…) Zmiany wprowadzone w MSW miały charakter kosmetyczny, a SB niemal do maja 1990 r. nadal prowadziła działania operacyjne w środowisku solidarnościowym (pod pozorem ochrony przed elementami ekstremistycznymi)”. Tak pisał płk Grzegorz Małecki, od 1991 r. funkcjonariusz Urzędu Ochrony Państwa, do niedawna szef Agencji Wywiadu.

10 maja 1990 - UOP zamiast SB

6 kwietnia 1990 r. Sejm – zdominowany jeszcze przez PZPR – uchwalił ustawę o powstaniu Urzędu Ochrony Państwa, który miał się stać „centralnym organem administracji rządowej właściwym w sprawach bezpieczeństwa państwa i ochrony jego porządku konstytucyjnego”. UOP zaczął działać 10 maja, a 31 lipca rozwiązano SB. Do zadań szefa UOP należało m.in. „zapobieganie i wykrywanie przestępstw szpiegostwa i terroryzmu oraz innych przestępstw godzących w bezpieczeństwo państwa oraz ściganie ich sprawców”. Jeden z ostatnich artykułów tej ustawy stwierdza: „Ilekroć w przepisach prawa jest mowa o »Służbie Bezpieczeństwa« i »funkcjonariuszach Służby Bezpieczeństwa«, należy przez to rozumieć Urząd Ochrony Państwa i funkcjonariuszy Urzędu Ochrony Państwa”. Pierwszym szefem UOP, zaledwie na kilka tygodni, został Krzysztof Kozłowski.

czerwiec 1990 - Początek weryfikacji SB

Mimo symbolicznej rewolucji służby nowego państwa w przeważającej mierze oparły się na funkcjonariuszach starego państwa – dawni opozycjoniści stali się teraz jej szefami. By przewietrzyć służbę, stworzono prawne przesłanki dla weryfikacji, której musieli się poddać m.in. wszyscy funkcjonariusze SB. IPN podaje, że poddało się jej ok. 14 tys. z 24 tys. funkcjonariuszy SB, a pozytywnie przeszła ją większość. Ci, którzy weryfikacji poddać się nie chcieli, odeszli na emeryturę bądź odeszli ze służby. Część z nich postanowiła sprawdzić się w biznesie, zakładając m.in. agencje ochrony.

październik 1990 - Operacja „Samum”

Najsłynniejszą operacją UOP było wywiezienie amerykańskich szpiegów z Iraku w przededniu wybuchu pierwszej wojny w Zatoce Perskiej (wcześniej pomocy USA odmówiły Wielka Brytania, Francja i ZSRR). Dzięki operacji „Samum” duża część długu, który został zaciągnięty przez PRL w Stanach Zjednoczonych, została nam przez Waszyngton umorzona.

22 lipca 1991 - Powstanie WSI

22 lipca, który w czasach PRL był świętem państwowym, ogłoszono w 1991 r. powstanie Wojskowych Służb Informacyjnych, które przejęły zarówno funkcje wywiadowcze, jak i kontrwywiadowcze w sferze militarnej. Powstały one na bazie Wojskowej Służby Wewnętrznej oraz II Zarządu Sztabu Generalnego. Co ciekawe, o ile kadry SB doczekały się weryfikacji, w wojsku nic takiego nie miało miejsca.

Przełom 1995–1996 - Afera „Olina”

W historii UOP zapisała się też afera „Olina”. Pod koniec 1995 r. prezydencki (wskazany przez Lecha Wałęsę) szef MSW Andrzej Milczanowski – na podstawie materiałów zgromadzonych przez urząd – oskarżył z sejmowej mównicy urzędującego premiera Józefa Oleksego (SLD) o szpiegostwo na rzecz Rosji. Jednak w trakcie śledztwa nie znaleziono żadnych dowodów potwierdzających tezę, że Oleksy to agent „Olin”.

29 czerwca 2006 - Powstają ABW i AW

W maju 2002 r. uchwalono ustawę o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu, które 29 czerwca zajęły miejsce UOP. Wraz z ich powołaniem rozdzielono działania wywiadowcze w kraju i poza jego granicami: AW zajmuje się pozyskiwaniem informacji za granicą, z kolei ABW ochroną bezpieczeństwa wewnętrznego państwa. W tej formie obie agencje przetrwały do dziś – ABW to największa nasza służba specjalna, bo liczy ok. 5 tys. pracowników, AW nieco mniej niż tysiąc. Dlaczego dokonano zmian? W 2001 r. do władzy doszło SLD, które postanowiło znieść agencję, która o mały włos nie doprowadziła do upadku tego ugrupowania. Poza tym ostatnie lata UOP za rządów AWS obfitowały w liczne wpadki (m.in. niesamowita kariera Grzegorza Wieczerzaka związanego z PZU Życie), zaś minister koordynator Janusz Pałubicki (przezywany „Swetrem”, bo zawsze chodził w rozciągniętym swetrze oraz ciężkich górskich butach; tak ubrany pojawiał się nawet na obradach rządu i w Sejmie) swoimi teoriami i niejasnymi wypowiedziami służbę co jakiś czas kompromitował. Postkomunistyczna lewica wykorzystała więc okazję, by służby zbudować po swojemu i obsadzić je swoimi ludźmi.

2006 Komisja likwidacyjna ds. WSI

W 2005 r. rząd tworzą: PiS, Samoobrona oraz LPR. W kolejnych miesiącach powstają Komisja Weryfikacyjna ds. byłych żołnierzy WSI oraz opublikowany w lutym 2007 r. raport Macierewicza (wówczas wiceszefa MON), który miał pokazać zbrodniczy charakter tamtej służby i bywał nazywany „drugą listą Macierewicza”. Zdaniem krytyków prace Komisji Weryfikacyjnej były „polowaniem na czarownice”, zdaniem zwolenników – przyczyniła się ona do oczyszczenia polskich służb specjalnych z rosyjskich agentów. Warto pamiętać, że jedno nie wyklucza drugiego. Tak o WSI pisał Małecki: „Pozbawione mechanizmów i struktur nadzoru ze strony ministra oraz koordynacji z działalnością UOP i innymi instytucjami rządowymi, wyalienowały się z systemu bezpieczeństwa państwa, angażując się w bezprawne działania oraz tolerując bezkarną działalność w swoich szeregach agentów rosyjskich służb wywiadowczych (zneutralizowanych dopiero w 1999 r. przez UOP)”. Jednak w trakcie prac Komisji Weryfikacyjnej ujawniono liczne nazwiska współpracowników WSI z innych państw. To wiarygodność naszych służb radykalnie podkopało.

9 czerwca 2006 – CBA

Sejm przyjął tego dnia ustawę o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, które ma zwalczać korupcję „w życiu publicznym i gospodarczym, w szczególności w instytucjach państwowych i samorządowych”. 4 lipca powołano rządowego pełnomocnika ds. organizacji CBA – był nim Mariusz Kamiński, a miesiąc później pierwszego szefa służby – został nim Kamiński. CBA ma na swoim koncie sporo sukcesów (m.in. zatrzymanie pod zarzutem korupcji polityka PSL Jana Burego). Choć do najgłośniejszych medialnie akcji należy prowokacja wymierzona w posłankę PO Beatę Sawicką, którą po latach Sąd Apelacyjny uniewinnił. Mimo że przyjęła łapówkę, to sędziowie uznali, że działania operacyjne służby były nielegalne.

1 października 2006 - Powstanie SWW i SKW

W połowie 2006 r., po zlikwidowaniu WSI, Sejm godzi się na utworzenie Służby Wywiadu Wojskowego oraz Służby Kontrwywiadu Wojskowego. To agencje tworzone od nowa, na których mocne piętno odcisnął Antoni Macierewicz, któremu także dziś, jako szefowi MON, te formacje podlegają. O ile o działalności SWW opinia publiczna dowiaduje się rzadko, to już o SKW było głośno choćby przy głośnej dymisji będącego wówczas wiceministrem obrony gen. Waldemara Skrzypczaka. SKW cofnęło mu poświadczenie bezpieczeństwa uprawniające do dostępu do informacji niejawnych. W tle pojawił się głośny lobbysta, jednak postępowanie zakończyło się po 2 latach umorzeniem.

8 września 2017

Nie licząc organów zajmujących się kwestiami skarbowymi, mamy w Polsce pięć służb specjalnych w tradycyjnym rozumieniu.

Są to: cywilne ABW, AW i CBA oraz wojskowe SKW i SWW. Teraz trwają prace na reformami. Opublikowano już projekt zmieniający działanie Biura Ochrony Rządu, które ma się stać kolejną służbą specjalną o nazwie Państwowa Służba Ochrony. W MSW tworzone jest Biuro Nadzoru Wewnętrznego, które ma zapewnić „realny nadzór ministra nad służbami”. Jego funkcjonariusze będą mieli uprawnienia do prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych. Nieoficjalnie mówi się także o połączeniu ABW i AW oraz utworzeniu nowego ministerstwa, którym miałby kierować Mariusz Kamiński (obecnie jest ministrem koordynatorem ds. służb), ale w tej materii rząd projektów jeszcze nie ujawnił.

W obecnej konfiguracji politycznej nie wydaje się jednak, by będący szefem MON Antoni Macierewicz oddał nadzór nad służbami wojskowymi. W ostatnich miesiącach do gry po cichu wkroczył minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak, któremu podlegać będą PSO oraz wspominane Biuro Nadzoru Wewnętrznego. Oby rozgrywki personalne nie przysłoniły kwestii najważniejszej, czyli poprawy funkcjonowania służb i wzmocnienia państwa.