W samochodzie, którym poruszał się Thomas Matthew Crooks, zidentyfikowany przez FBI jako sprawca zamachu na Donalda Trumpa, znaleziono bombę - donosi “Wall Street Journal”. Auto było zaparkowane w pobliżu miejsca wiecu Trumpa w Butler, Pensylwania.
Wciąż niewiele wiadomo na temat 20-letniego sprawcy. Crooks zarejestrował się jako wyborca Republikanów i wpłacił 15 dolarów lewicowej grupie mobilizującej wyborców po szturmie zwolenników Trumpa na Kapitol. Ojciec zabójcy jest w szoku i próbuje zrozumieć sytuację. Crooks strzelał z karabinu półautomatycznego AR-15, a jego ojciec kupił broń ponad sześć miesięcy temu.
20-latek, pochodzący z przedmieść Pittsburgha, ok. 70 km od miejsca wiecu, po ukończeniu szkoły średniej pracował w kuchni.
Próba zabójstwa Trumpa
Do próby zabójstwa byłego prezydenta doszło kilka minut po rozpoczęciu przemówienia w Butler, ok. 50 km od Pittsburgha. Chwilę po tym, jak dało się usłyszeć dwa strzały, były prezydent upadł na ziemię, trzymając się za ucho, po czym został przykryty przez chroniących go agentów Secret Service.
Trump z zakrwawioną twarzą i uchem wstał na nogi o własnych siłach, machając pięścią w stronę tłumu, na co tłum odpowiedział skandowaniem "USA!". Chwilę po upadku Trumpa słychać było serię strzałów oddanych przez służby. Rzecznik Trumpa Steven Cheung poinformował, że byłemu prezydentowi nic się nie stało.
Zamachowiec nie żyje
Jak poinformowała w wydanym oświadczeniu służba US Secret Service, zamachowiec "oddał kilka strzałów w stronę sceny z podwyższonego miejsca poza miejscem zgromadzenia" i został zabity. Dodała, że zginął jeden z uczestników wiecu, zaś dwie kolejne zostały ranne i są w stanie krytycznym.
Reakcja Bidena na zamach
Prezydent Joe Biden potępił akt w krótkim wystąpieniu telewizyjnym w swoim domu wakacyjnym w Rehoboth Beach w stanie Delaware. Jego sztab wyborczy poinformował, że wstrzymał emisję spotów wyborczych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu