Fala zakażeń zalewa Wielką Brytanię i rząd Borisa Johnsona

Prime Ministers Questions at the parliament
epa09642942 British Prime Minister Boris Johnson departs 10 Downing Street for Prime Ministers Questions at the parliament in London, Britain, 15 December 2021. EPA/ANDY RAIN Dostawca: PAP/EPA.PAP Archiwum / ANDY RAIN
22 grudnia 2021

Pandemia i seria wpadek mocno nadwyrężyły kapitał polityczny szefa brytyjskiego rządu. I chociaż jego przywództwo na razie jest niezagrożone, to sytuacja może się zmienić w nadchodzących miesiącach

Miało być lepiej, zamiast tego jest tylko gorzej. Wielka Brytania wchodzi w okres świąteczny z fatalnymi wskaźnikami epidemiologicznymi. Tak dużej liczby zakażeń nie odnotowywano nad Tamizą od początku pandemii. 15 grudnia pozytywny wynik testu otrzymało ponad 100 tys. Brytyjczyków (do tej pory liczby nieco zmalały).

Na razie Boris Johnson nie zdecydował się wprowadzać nowych obostrzeń, chociaż nie wykluczył, że dojdzie do tego po świętach. Z jednej strony optymizm szefa rządu uzasadniają dane ze służby zdrowia: chociaż obecna fala zakażeń jest najcięższa w historii, to w całym kraju w szpitalach przebywa niecałe 8 tys. pacjentów z COVID-19. Dla porównania w szczycie zimowej fali na początku br. było to prawie 40 tys. Z drugiej strony statystyki te, zwłaszcza przez wzgląd na wariant Omikron, mogą się szybko pogorszyć. Opozycja już zarzuca szefowi rządu, że nie podejmuje działań, bo obawia się buntu we własnej partii.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.