"Wizyta kanclerz Merkel podkreśli głębokie więzi między Stanami Zjednoczonymi i Niemcami" - powiedziała Jen Psaki w oświadczeniu, zaznaczając, że pandemia Covid-19 i klimat będą jednymi z priorytetowych tematów spotkania.

"Przywódcy omówią swoje zobowiązanie do ścisłej współpracy w zakresie wielu wspólnych wyzwań, w tym zakończenia pandemii Covid-19, zajęcia się zagrożeniem związanym ze zmianami klimatycznymi oraz promowania dobrobytu gospodarczego i bezpieczeństwa międzynarodowego w oparciu o nasze wspólne wartości demokratyczne" - wskazała rzeczniczka.

Do tej pory Demokrata przyjął osobiście tylko dwóch zagranicznych przywódców; byli to premier Japonii Yoshihide Suga i prezydent Korei Południowej Mun Dze In.

Niemiecka kanclerz, która ma opuścić urząd po wrześniowych wyborach do Bundestagu, miała - jak pisze AFP - notorycznie trudne relacje z poprzednim amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem.

O ile Niemcy i Stany Zjednoczone tradycyjnie utrzymują bliskie relacje, o tyle kadencja Trumpa charakteryzowała się wyraźnym ochłodzeniem na linii Berlin-Waszyngton - zauważa francuska agencja.

Były prezydent przede wszystkim krytykował zbyt niski, jego zdaniem, wkład Niemiec do budżetu NATO. W lipcu bez konsultacji z Berlinem ogłosił przesunięcie 12 tys. amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech. Plan ten został porzucony przez Bidena zaraz po objęciu przez niego urzędu.