W głośnych okolicznościach odejście ze służby zapowiedziało w październiku dwóch najważniejszych żołnierzy w Wojsku Polskim – szef sztabu gen. Rajmund Andrzejczak i dowódca operacyjny gen. Tomasz Piotrowski.
Tydzień później, w wyborach do Sejmu nie udało się zdobyć mandatu m.in. posłom Jarosławowi Krajewskiemu i Michałowi Jachowi. O ile ten drugi, będąc szefem sejmowej komisji obrony narodowej, nie miał nawet dostępu do informacji ściśle tajnych, o tyle ten pierwszy, będąc m.in. w komisji ds. służb specjalnych, mocno się w tę pracę angażował.
Choć wyżej wymienionych dzieli bardzo wiele, to łączy ich to, że wszyscy mają niebagatelną wiedzę z newralgicznych obszarów obronności państwa i działań niejawnych związanych ze służbami specjalnymi. Teraz, przynajmniej na jakiś czas, ich kariera związana ze strukturami państwowymi dobiegła końca. Jeśli dodamy do tego dziesiątki ludzi – szefów i zastępców Agencji Wywiadu, Służby Wywiadu Wojskowego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego i co najmniej kilkanaście innych osób, to okaże się, że pod koniec roku w związku ze zmianą rządu „na rynku” pojawi się co najmniej kilkadziesiąt osób, które mają olbrzymią wiedzę w delikatnej materii i niekoniecznie wybierają się na emeryturę. Co najmniej część z nich będzie szukać nowej pracy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.