Impreza u Zenka. Dlaczego disco polo drażni klasę średnią?

Zenek Martyniuk
<p>Zakopane, 31.12.2021. Występ Zenka Martyniuka podczas organizowanego przez Telewizję Polską koncertu "Sylwester Marzeń z Dwójką", 31 bm. na Górnej Równi Krupowej w Zakopanem. (amb) PAP/Łukasz Gągulski</p>PAP Archiwum / Łukasz Gągulski
31 grudnia 2022

Klasa ludowa nie musi się wstydzić swoich upodobań co do spędzania wolnego czasu. Słuchanie disco polo nie jest mniej wartościowe niż tańczenie do acid house’ów na rave’ach w opuszczonej fabryce.

Przełom grudnia i stycznia stoi zwykle pod znakiem dyskusji na temat wartości artystycznej „Sylwestra Marzeń” TVP. Właśnie mijają trzy lata, odkąd Hanna Lis na Twitterze w brawurowy sposób porównała widowisko disco polo do sowieckich i hitlerowskich prób wykończenia polskiej inteligencji. W tym roku atmosferę podgrzała wokalistka Mel C, która zrezygnowała z występu na „Sylwestrze Marzeń” kilka dni przed wydarzeniem. Sprowokowało to kolejne aluzje na temat jakości pojawiających się tam artystów. „Nie będzie Mel C ze Spice Girls, będzie Zenek M.” – napisała jedna z użytkowniczek Twittera.

Disco polo nie ma dobrej prasy, bo kojarzy się ze stylem życia klasy ludowej: skarpetkami do sandałów, jajkiem na twardo zjadanym w pociągowym przedziale, sumiastymi wąsami i zasadniczo ze wszystkim, co polska inteligencja uznaje za obciach lub krindż. Dobrze wykształcona klasa średnia znad Wisły nie jest jeszcze tak zamożna jak na Zachodzie, ale przynajmniej stara się uczestniczyć w kulturze i życiu społecznym jak na zachodnich „średniaków” przystało.

Prawda jest jednak taka, że styl życia, do którego aspiruje, różni się od habitusu klasy ludowej w niewielkim stopniu. Mniej więcej w takim, w jakim Mel C różni się od Zenka M. I żaden z nich nie jest lepszy czy gorszy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.