Kleiber: Zielona energia tanieje, więc będzie nas stać, aby walczyć ze zmianami klimatu

prof. Michał Kleiber
prof. Michał KleiberDziennik Gazeta Prawna
28 kwietnia 2016

Ubiegły rok był najgorętszym rokiem w całej historii pomiaru temperatury na naszej planecie. Co prawda ten i wiele innych faktów i tak nie przekonają sceptyków, ale dla większości z nas sprawa jest jasna – anomalie pogodowe, wywoływane globalnymi zmianami klimatu, stają się coraz bardziej poważnym zagrożeniem dla świata. Dzisiejszy problem Europy z uchodźcami z Afryki i Bliskiego Wschodu niedługo może się okazać niczym w porównaniu z dziesiątkami milionów osób zmuszonych do opuszczenia swoich krajów i wędrówki na północ z powodu braku wody i zmniejszających się obszarów uprawnych.

Pytanie o realność szybkiego wzrostu udziału źródeł odnawialnych w ogólnym bilansie energetycznym świata, wobec kluczowego wpływu tego sektora na sumaryczne emisje gazów cieplarnianych, staje się w tej sytuacji niezwykle istotne. Czy czeka nas rewolucja energetyczna i jeśli tak, to czy będzie ona miała istotne konsekwencje polityczne? Czy może – wobec ciągle obecnego sceptycyzmu co do wpływu człowieka na zmiany klimatu – wszystko i tak pozostanie po staremu?

Aby odpowiedzieć na te pytania, trzeba zapoznać się z aktualnym stanem tzw. ekonomii klimatycznej, czyli badaniem konsekwencji gospodarczych ograniczania koncentracji gazów cieplarnianych w atmosferze, a w szczególności wpływu zmian paradygmatu energetycznego. Większość osób myśli zapewne, że wysiłki w tym zakresie muszą być niezwykle kosztowne. Takiemu stanowisku silnego wsparcia udziela na świecie ortodoksyjna prawica gospodarcza, traktująca politykę klimatyczną jako spisek antywolnorynkowy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.