Sygnaliści to nie donosiciele

Jesienią tego roku Francis Haugen, jedna z menedżerek Facebooka, podejmuje dramatyczną decyzję. Tuż po ogłoszeniu flagowego projektu Marka Zuckerberga metawers, który ma być przełomem w tworzeniu wirtualnej rzeczywistości, Haugen ujawnia szkodliwe dla społeczeństwa praktyki technologicznego giganta. Rusza lawina. 8 listopada 2021, w trakcie wysłuchania w Parlamencie Europejskim była pracownica Facebooka mówi m.in. o planowanych praktykach wykorzystywania zdrowia psychicznego dzieci i nastolatków oraz mikrotargetowaniu, także dla celów politycznych.
Francis Haugen staje się nie tylko bohaterką mediów, czy postacią opiniotwórczą. Jest jedną z sygnalistów, czyli osób, które w znaczący sposób przyczyniają się do zawrócenia z katastrofalnej w skutkach drogi podejmowanej czasem przez instytucje publiczne, polityków czy świat biznesu.
Na osobach takich jak Haugen spoczywa ogromna odpowiedzialność. Wielu z nich przez lata pozostaje w ukryciu. Przykładem może być Mark Felt, informator Boba Wodwoorda w aferze Watergate. Ujawnił on swoją tożsamość dopiero w roku 2005 mając 91 lat, czyli po 33 latach od wybuchu afery. Czy decydując się na bycie informatorem dziennikarzy zdawał sobie sprawę jak wielki wpływ afera ta wywrze na społeczeństwo amerykańskie, system polityczny? Dziś już wiemy, że decyzja ta istotnie wpłynęła na zmiany w amerykańskim prawie.
foto: materiały prasowe

Sygnalizowanie pod ochroną

Rola sygnalistów w demokracji jest ogromna i nie musi dotyczyć wyłącznie spektakularnych wydarzeń. Zgłaszanie nieprawidłowości mających wpływ na los społeczeństw i mniejszych wspólnot (np. w środowisku pracy) jest częścią działania dla dobra wspólnego. Z tego powodu w 2019 r. legislatorzy europejscy uchwalili dyrektywę chroniąca sygnalistów. Od 17 grudnia 2021 r. osoby takie powinny zostać objęte ochroną w krajach Unii Europejskiej. Dyrektywa wyznacza minimalne standardy ochrony w dwóch obszarach: ochrona przed represjami ekonomicznymi oraz ochrona prawna. Państwa członkowskie powinny również zapewnić osobom zgłaszającym przypadki naruszeń prawa dostęp do informacji na temat kanałów i procedur zgłaszania, wsparcia prawnego, finansowego i psychologicznego.
O rolę sygnalisty oraz utworzenie szczególnego statusu tych osób pytamy prawnika, dr Macieja Pisza.
Ewa Michnowska, Biuro Parlamentu Europejskiego w Polsce: Dlaczego konieczne jest utworzenie instytucji sygnalisty ?
dr Maciej Pisz, adwokat, adiunkt w Zakładzie Praw Człowieka WPiA UW, wiceprezes zarządu fundacji „Międzynarodowy Instytut Społeczeństwa Obywatelskiego” :
Utworzenie instytucji sygnalisty jest konieczne, gdyż jest ona szczególnym instrumentem prawnym wpływającym na transparentność i rzetelność życia publicznego. Instytucja sygnalisty może wpłynąć na profesjonalizm i efektywność administracji publicznej, jej silniejsze zorientowanie na potrzeby interesariuszy. To zdecydowanie wzmacnia mechanizmy demokratycznego państwa prawnego. Co więcej, instytucja sygnalisty ma przyznać jednostkom konkretne, przewidziane przez prawo, narzędzie umożliwiające przeciwdziałanie różnego rodzaju nieprawidłowościom, nadużyciom prawa, konfliktom interesów czy wręcz działalności przestępczej. Dotyczy to zarówno osób działających w ramach aparatu administracji publicznej, jak i osób działających w sektorze prywatnym (w szczególności w relacjach pracowniczych).
EM: Jakie rozwiązania prawne gwarantują właściwe funkcjonowanie tej instytucji w polskim porządku prawnym?
MP: Przez wiele lat brakowało kompleksowego porządku prawnego dotyczącego instytucji sygnalisty. Powinien on regulować samo zagadnienie sygnalizowania przez jednostki nieprawidłowości, jak i określać efektywną ścieżkę proceduralną służącą zgłaszaniu nieprawidłowości. Niezwykle istotna jest też skuteczna ochrona prawna sygnalistów i włączenie w proces ich ochrony instytucji przewidzianych już uprzednio w systemie prawa. Będą to podmioty ukierunkowane na ochronę praw i wolności człowieka i obywatela, takie jak na przykład Rzecznik Praw Obywatelskich.
EM: Jaki jest związek sygnalistów z prawami człowieka ?
MP: Prawo do sygnalizowania nieprawidłowości można ujmować jako jedno z praw przysługujących jednostce we współczesnym państwie demokratycznym i składających się na szeroki katalog praw człowieka i obywatela. Z perspektywy krajowego systemu ochrony praw człowieka i przepisów Konstytucji RP z 1997 r. prawo do sygnalizowania nieprawidłowości, pomimo że nie zostało ono wyrażone wprost w tekście ustawy zasadniczej, może być wyprowadzane z całokształtu zasad, wartości i standardów ustrojowych. To prawo należałoby wiązać w szczególności z zasadą ustrojową legalizmu (działania organów władzy publicznej na podstawie i w granicach prawa), zasadą ustrojową ochrony pracy (związaną z nałożonym na państwo obowiązkiem sprawowania nadzoru nad warunkami wykonywania pracy). W preambule do ustawy zasadniczej znajdziemy przecież postulat zapewnienia rzetelności w działaniu instytucji publicznych czy też szereg innych wyprowadzanych z konstytucji praw podmiotowych, w tym m.in. prawo do dobrej administracji, prawo do składania petycji, wniosków i skarg. Nie zapominajmy też o prawie do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne.
EM: W Polsce zgłaszanie nieprawidłowości (nawet w interesie społecznym) kojarzy się z donoszeniem i jest negatywnie odbierane. Jak można to zmienić?
MP: W Polsce, głównie ze względu na uwarunkowania historyczno-kulturowe, zgłaszanie nieprawidłowości ma niejednokrotnie wydźwięk pejoratywny i często bywa utożsamiane z takimi określeniami jak „donosicielstwo”. W tym kontekście niezwykle ważne jest zarówno podejmowanie działań systemowych, jak i podejmowanie akcji edukacyjnych zwiększających świadomość społeczeństwa w zakresie instytucji sygnalisty i procedury zgłaszania nieprawidłowości.

Tłumienie debaty publicznej czyli tzw. SLAPP (Strategic Lawsuits Against Public Participation)

W kontekście debaty o sygnalistach, warto wspomnieć tu o innej inicjatywie posłów do Parlamentu Europejskiego mającej chronić dziennikarzy, organizacje pozarządowe i społeczeństwo obywatelskie przed tzw. strategicznym powództwem zmierzającym do tłumienia debaty publicznej.
4 października Komisja Europejska rozpoczęła konsultacje społeczne w tej sprawie. Oczekuje się, że w 2022 roku Komisja przedstawi projekt dyrektywy mającej zapobiegać bezpodstawnym pozwom, których celem jest tłumienie debaty publicznej.

Debata „Współcześni Don Kichoci. O co walczą sygnaliści?”

Jak zmieni się sytuacja osób zgłaszających naruszenia prawa bądź nieetyczne zachowania? Czy każdy może liczyć na ochronę? Jakie obowiązki wynikają z dyrektywy i ustawy dla pracodawców?
Czy projekt rządowy ustawy gwarantuje należytą ochronę i wystarczająco precyzyjnie definiuje funkcjonowanie instytucji sygnalisty w polskim porządku prawnym?

Zapraszamy do udziału w debacie w formie hybrydowej w środę 1 grudnia o godz. 18.00

Miejsce debaty: Muzeum Etnograficzne, ul. Kredytowa 1, Warszawa

W przypadku udziału osobistego, konieczna jest rejestracja.

Rejestracja na debatę: epwarszawa@ep.europa.eu, tel. 22 595 24 70

http://tgther.eu/q4sm

Organizator debaty: Biuro Parlamentu Europejskiego w Polsce
Współorganizatorzy:
Zakład Praw Człowieka, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego
Międzynarodowy Instytut Społeczeństwa Obywatelskiego (MISO)
Debata „Współcześni Don Kichoci. O co walczą sygnaliści?” jest częścią kampanii informującej o działaniach Parlamentu Europejskiego na rzecz ochrony praw człowieka, w tym o Nagrodzie im. Sacharowa.