"Podczas audycji radiowej +W samo południe+, wyemitowanej w Pierwszym Programie Polskiego Radia w dniu 24 sierpnia 2018 roku, w części dotyczącej Bydgoszczy, poseł Tomasz Latos wypowiadając się o pracy Urzędu Miasta Bydgoszczy stwierdził: +dochodzą do mnie sygnały o bardzo poważnych nieprawidłowościach, na razie nie mam instrumentów, żeby to zweryfikować+" - napisał Bruski w piśmie do Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe.

Prezydent miasta zaznaczył, że zwrócił się do posła Latosa o ujawnienie tych nieprawidłowości, co - jak dodał - wynika z obowiązku funkcjonariusza publicznego określonego w art. Kodeksu postępowania karnego.

"Brak jakiejkolwiek odpowiedzi na moje pisemne wystąpienie powoduje – o ile słowa posła Tomasza Latosa są prawdą – że mam obowiązek o powyższym fakcie zawiadomić Pana Prokuratora, celem zweryfikowania czy wspomniane +nieprawidłowości+ mają potwierdzenie w stanie faktycznym. Deklaruję niezbędną pomoc w szybkim wyjaśnieniu tej kwestii" - zawnioskował Bruski.

Reklama

Do sprawy odniósł się poseł Latos, zapytany o to przez dziennikarza PAP.

"Skoro pan Bruski chce, żeby prokuratura przyjrzała się funkcjonowaniu Urzędu Miasta Bydgoszczy, to bardzo dobrze. Po wygranych wyborach nie będę musiał tracić czasu na przeprowadzenie niezbędnego audytu. Chociaż moim zdaniem, instytucjami kompetentnymi do kontroli działań ratusza są Najwyższa Izba Kontroli i Regionalna Izba Obrachunkowa. Najważniejszą jednak ocenę wystawią panu Bruskiemu wyborcy 21 października 2018 roku" - oświadczył Latos. (PAP)

autor: Jerzy Rausz