Na ławie oskarżonych zasiedli: ówczesny dozorca kamienicy Mirosław C., ówczesny zarządca kamienicy Stanisław P., jego żona - Zofia G.-P. oraz ich córka - Monika P.

Podstawą ich działania było twierdzenie, że właścicielka kamienicy przed śmiercią wyraziła wobec zarządcy wraz z jego żoną i córką "ustny testament", w którym przekazała majątek na rzecz dozorcy Mirosława C.

Wersję tę potwierdził w piątek przed sądem składający wyjaśnienia jako pierwszy Stanisław P. Oskarżony ten nie przyznał się do winy i stwierdził, że sąd w postępowaniu spadkowym niesłusznie nie dał wiary jego zeznaniom.

Reklama

W swoich wyjaśnieniach podał m.in. okoliczności, w jakich chora właścicielka kamienicy przekazała jemu oraz jego żonie i córce swój ustny testament na rzecz dozorcy. Poinformował, że zapisał go w notesie, ale samo oświadczenie testamentowe spisał i przedłożył do sądu kilka miesięcy później, ponieważ przez ten czas był zajęty swoimi sprawami.

Prokuratura zarzuciła oskarżonym, że działając wspólnie i w porozumieniu oraz w celu osiągnięcia korzyści majątkowej usiłowali doprowadzić Gminę Miejską Kraków do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości w postaci kamienicy przy ul. Krowoderskiej 47 o wartości prawie 2 mln 800 tys. zł oraz ruchomości w postaci obrazów, mebli i książek o wartości ponad 83 tys. zł. Grozi za to do 10 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Stanisław P. oraz Mirosław C. odpowiedzą również za składanie fałszywych zeznań w toku postępowania spadkowego prowadzonego w II instancji przez Sąd Okręgowy w Krakowie.

Jak informowała Prokuratura Krajowa w komunikacie prasowym, w toku śledztwa ustalono, że właścicielka kamienicy zmarła 6 czerwca 2007 r. jako panna. Po jej śmierci nie odnaleziono żadnego testamentu. W tej sytuacji jedna z lokatorek kamienicy złożyła do sądu wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłej na rzecz Gminy Miejskiej Kraków.

W toku tego postępowania oskarżony Stanisław P. zawiadomił sąd, że zmarła sporządziła testament ustny i wyraziła go w jego obecności oraz jego jego żony i córki. Zgodnie z jego treścią, do spadku miał zostać powołany wyłącznie oskarżony Mirosław C.

Sądy obu instancji, które prowadziły postępowanie spadkowe, nie dały wiary twierdzeniom oskarżonych. Uznały, że spadek po zmarłej nabyła Gmina Miejska Kraków jako spadkobierca ustawowy. Ponadto Sąd Okręgowy w Krakowie ustalił, że w tej sprawie nie doszło w ogóle do sporządzenia testamentu, wobec braku woli właścicielki uczynienia kogokolwiek spadkobiercą testamentowym. Majątek przejęła Gmina Kraków. Sąd najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej Mirosława C. w tej sprawie.

W ocenie prokuratury zgromadzony w sprawie obszerny materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że oskarżeni celowo i fałszywie przedstawili przed sądami okoliczności dotyczące rzekomego sporządzenia testamentu ustnego przez zmarłą. Działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej podjęli wspólnie szereg bezprawnych działań zmierzających do doprowadzenia orzekające w sprawie sądy do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Gminy Miejskiej Kraków. W ten sposób chcieli bezprawnie przejąć kamienicę – podała Prokuratura Krajowa.

W piątkowej rozprawie uczestniczyła w charakterze publiczności m.in. wiceprezes Stowarzyszenia Krakowska Grupa Inicjatywna Obrony Praw Lokatorów Dorota Wnęk. "Interesujemy się sprawami osób przejmujących kamienice w Krakowie, ponieważ do nas trafiają mieszkańcy tych kamienic wyrzucani z mieszkań" – powiedziała. Jak poinformowała, gromadzone przez lokatorów różnych kamienic dokumenty zostały lub będą przekazywane Prokuraturze Generalnej.

Na początku października minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro poinformował, że powołano w Krakowie zespół prokuratorów i policjantów, którzy zajmą się wyłudzeniami kamienic w Krakowie. Podkreślał, że podobnie jak w Warszawie, także i tam skala tego zjawiska jest duża. „Mamy do czynienia z wielką aferą wyłudzeń kamienic na terenie miasta Krakowa. Jest to rzecz dla nas w tej chwili już bezsporna" - mówił. (PAP)

autor: Anna Pasek