Zmiany kosztowały największe amerykańskie instytucje finansowe ponad 30 mld dol.
Dzięki przeforsowanemu przez prezydenta Donalda Trumpa obniżeniu stawki podatku dochodowego od firm z 35 do 21 proc. amerykańskie korporacje będą w przyszłości zarabiać więcej. Znajduje to odzwierciedlenie w prognozach analityków. Zysk na akcję przedsiębiorstw wchodzących w skład S&P 500, najpopularniejszego indeksu na amerykańskich giełdach w ciągu roku, ma wzrosnąć o ponad 25 proc.
Na razie jednak, publikując sprawozdania za IV kw. ub.r., firmy ze Stanów Zjednoczonych informują głównie o kosztach związanych z reformą podatkową. Citigroup, Goldman Sachs, Bank of America, JP Morgan i Goldman Sachs w ostatnim kwartale zeszłego roku dokonały łącznych odpisów korygujących w dół wartość aktywów o niemal 33 mld dol. Z dużych instytucji finansowych jedynie Wells Fargo zanotował jednorazowy zysk w wysokości 3,5 mld dol.
Reformy podatkowe prezydenta Donalda Trumpa zwiększą zyski amerykańskich firm / Dziennik Gazeta Prawna
Powody nadzwyczajnych zysków lub strat są dwa. Zmiana stawki podatku spowodowała, że banki zmuszone były skorygować wycenę aktywów z tytułu odroczonego podatku dochodowego. Przy nowych, niższych stawkach są one warte mniej.
Donald Trump zmienił także zasady opodatkowania zagranicznych zysków amerykańskich korporacji. Dotychczas firmy płaciły podatek dopiero, jeśli transferowały zagraniczne zyski do Stanów Zjednoczonych. Nowe regulacje zakładają „domniemaną repatriację”. Zgromadzony za granicami USA majątek amerykańskich korporacji w postaci płynnych aktywów, takich jak gotówka, opodatkowany został stawką 15,5 proc. Dla aktywów trwałych, takich jak fabryki czy maszyny, stawka została ustalona na poziomie 8 proc.
Firmy mają osiem lat na uiszczenie podatku, ale już teraz tworzą rezerwy na przyszłe płatności. Na przykład Goldman Sachs, który wartość aktywów zmniejszył o ponad 4 mld dol., dwie trzecie tej kwoty przypisał właśnie podatkom należnym z tytułu zagranicznych zysków.
– Efekt netto reformy podatkowej jest jednoznacznie pozytywny dla Citigroup i jego akcjonariuszy – napisał w komentarzu do wyników prezes Michael Corbat. Ale to Citi poniosło największe jednorazowe straty – skorygowało wartość swoich aktywów o 22 mld dol.
– Wprowadzenie reformy podatkowej w czwartym kwartale jest zdecydowanie pozytywne dla Stanów Zjednoczonych. Konkurencyjność amerykańskich przedsiębiorstw na globalnym rynku wzrośnie, na czym ostatecznie skorzystają wszyscy Amerykanie – ocenił przy okazji publikacji raportu finansowego za IV kw. Jamie Dimon, szef JP Morgan Chase.
Wprowadzając reformę, prezydent Trump nie tylko zamierza wzmocnić amerykańskie korporacje. Nie mniej ważnym celem jest ściągnięcie ich zagranicznych aktywów do USA. Według szacunków rządu obowiązujące dotychczas zasady opodatkowania spowodowały, że amerykańskie firmy zgromadziły poza granicami kraju aktywa o wartości ponad 3 bln dol. Teraz mają one wrócić do kraju, żeby tworzyć miejsca pracy w USA.
Pierwsze sygnały są pozytywne – transferu setek miliardów dolarów zamierza dokonać Apple. Producent iPhone’a może zapłacić z tego tytułu nawet 38 mld dol. podatku. Prezes Tim Cook zapowiedział, że w ciągu pięciu lat jego firma zainwestuje w Stanach Zjednoczonych 30 mld dol. i stworzy 20 tys. nowych etatów.
Trump mógł więc odtrąbić sukces. „Obiecywałem, że moja polityka podatkowa pozwoli takim firmom jak Apple przenieść ogromne aktywa do Stanów Zjednoczonych. To jest wspaniałe, jak Apple odpowiedział na obniżenie podatków. Wielkie zwycięstwo amerykańskich pracowników i Stanów Zjednoczonych” – napisał prezydent na Twitterze.