Bruksela syta i Warszawa cała, czyli jaki może być finał sporu o państwo prawa

Premier Mateusz Morawiecki oraz szef Komisji Europejskiej Jean-Claud Juncker przed spotkaniem w Brukseli.
Premier Mateusz Morawiecki oraz szef Komisji Europejskiej Jean-Claud Juncker przed spotkaniem w Brukseli.PAP / Paweł Supernak
11 stycznia 2018

Mateusz Morawiecki i Jean-Claude Juncker wyrazili nadzieję, że do końca lutego uda im się osiągnąć postęp w rozmowach o praworządności w Polsce.

Do 20 marca polski rząd ma się ustosunkować do zarzutów Komisji Europejskiej pod adresem przeforsowanych przez Prawo i Sprawiedliwość zmian w sądownictwie. Pozostały do tego dnia czas nowy gabinet chce wykorzystać do rozmów z Brukselą w tej sprawie. Nie będzie to jednak proste. Przyznał to sam premier, mówiąc na konferencji po wtorkowym spotkaniu, że reakcja przewodniczącego Junckera na racje polskiej strony nie była zasadniczo odmienna od dotychczasowej.

Ale fakt, że doszło do spotkania, świadczy o tym, że rząd zaczął poważnie traktować wszczęte w styczniu 2016 r. wobec Polski postępowanie. I że po dwóch latach procedura zbliża się do jakiegoś rozstrzygnięcia, nawet jeśli nie ostatecznego. W tym względzie możliwych jest kilka scenariuszy.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.