"W związku z tym, iż w 2018 roku polskie Wojska Specjalne wchodzą w kolejny etap przygotowań do realizacji zobowiązań sojuszniczych jako Sojuszniczego Wielonarodowego Dowództwa Komponentu Operacji Specjalnych Sił Odpowiedzi NATO, minister obrony narodowej (…) zreformował dotychczasową strukturę Wojsk Specjalnych, łącząc Inspektorat Wojsk Specjalnych DG RSZ z Dowództwem Komponentu Wojsk Specjalnych (DKWS), scalając tym samym wszelkie kompetencje obu instytucji. Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych pozostaje jednostką bezpośrednio podległą dowódcy generalnemu rodzajów sił zbrojnych" – podało Dowództwo.

Zmiany będące następstwem decyzji ministra z listopada 2017 r. mają służyć realizacji i koordynacji przedsięwzięć związanych z użyciem jednostek WS w kraju oraz poza granicami, w tym pełne przygotowanie DKWS do zbliżającego się kolejnego dyżuru w ramach sił odpowiedzi NATO - NATO Response Force (NRF), mają też zapewnić właściwe szkolenie.

Personel DKWS będzie trzonem wielonarodowego dowództwa komponentu operacji specjalnych i z podległymi mu zespołami bojowymi będzie pełnić w 2020 roku dyżur bojowy. DKWS będzie podlegać bezpośrednio dowódcy generalnemu RSZ.

Reklama

Wojska Specjalne są przeznaczone do operacji specjalnych w kraju i za granicą, w czasie pokoju i kryzysu, w układzie narodowym i sojuszniczym.

Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych (DKWS) funkcjonuje od 3 sierpnia 2015 r. , powstało w wyniku kolejnych zmian będących następstwem reformy systemu kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP, wprowadzonej 1 stycznia 2014 roku.

Reklama

Reforma ta zlikwidowała odrębne dowództwa rodzajów sił zbrojnych, powołując dwa główne dowództwa – generalne i operacyjne. W tej strukturze w DGRSZ wyodrębniono inspektoraty poszczególnych rodzajów sił zbrojnych, w tym Wojsk Specjalnych. DKWS przejęło w znacznej części zadania istniejącego do grudnia 2013 roku Dowództwa Wojsk Specjalnych.

Dowództwu podlegają wszystkie jednostki Wojsk Specjalnych: GROM, Jednostka Wojskowa Komandosów, Formoza, Nil, Agat oraz operacyjnie - znajdująca się w strukturze Sił Powietrznych – 7. eskadra działań specjalnych przeznaczona do wsparcia działań Wojsk Specjalnych z powietrza.

"To kolejny etap konsolidacji struktury dowodzenia Wojskami Specjalnymi" – powiedział PAP redaktor naczelny miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa" Mariusz Cielma.

"Po reformie, która weszła w życie w 2014 roku, doszło do podziału tych struktur między Dowództwo Generalne a Dowództwo Operacyjne, ale wielu ekspertów wskazywało, że Wojska Specjalne to tak specyficzna formacja, w dodatku stosunkowo nieliczna – ok. 3 tys. żołnierzy, mająca ograniczone zasoby np. doświadczonych oficerów, że warto jednak zachować jej spójność" - dodał.

Jak podkreślił, teraz - po decyzji z 2015 r., kiedy jednostki WS zostały podporządkowane Dowództwu Komponentu Wojsk Specjalnych "i, można powiedzieć, odzyskały swojego +branżowego+ dowódcę – mamy do czynienia z kolejnym krokiem: połączeniem Inspektoratu WS – czyli struktury odpowiadającej za współprace międzynarodową i zakupy sprzętu, z elementem dowodzenia".

Cielma zaznaczył, że przed polskimi WS kolejne duże wyzwanie związane z dowodzeniem całym zgrupowaniem wojsk specjalnych w siłach szybkiego reagowania NATO.

"To długotrwały proces, wymagający certyfikacji na poziomie krajowym i całego sojuszu, który stawia wysokie wymagania. Mamy już w tym doświadczenie, nasze WS pełniły taki dyżur w 2015 roku. Zapewne wówczas dojrzano potrzebę konsolidacji potencjału związanego z kadrami i strukturami; teraz postanowiono lepiej się przygotować do tego dyżuru. To dość nietypowe rozwiązanie jak na obecny system – jedna osoba dowodzi wojskiem i je szkoli. W przypadku Wojsk Specjalnych myślę, że będzie zgoda, że jest to uzasadniony krok" – ocenił Cielma.(PAP)

autor: Jakub Borowski