Dlaczego Krzysztof Zalewski zdecydował się na przyjęcie roli Lucka? Czy, jego zdaniem, Kalina Jędrusik miałaby szansę zaistnieć we współczesnej rzeczywistości? Czego możemy spodziewać się po płycie "Zalewski - MTV Unplugged"?
W piątek, 19 listopada 2021, do kin wejdzie w reżyserii Katarzyny Klimkiewicz. W rolach głównych zobaczymy: (Kalina Jędrusik), (Stanisław Dygat) i (Lucek).
Dzisiaj jesteśmy jeszcze bardziej zapięci pod szyję, na ostatni guziczek, niż prawie 60 lat temu, w czasach tej smutnej, siermiężnej komuny – mówi Krzysztof Zalewski w rozmowie z Marcinem Cichońskim, w najnowszym odcinku podcastu "DGPtalk: Po stronie kultury".
Dlaczego zdecydował się na przyjęcie roli Lucka? Czy, jego zdaniem, Kalina Jędrusik miałaby szansę zaistnieć we współczesnej rzeczywistości? Czego możemy spodziewać się po płycie , która ukaże się 23 listopada 2021? Posłuchajcie!
Kto wie, czy dziś nie byłoby więcej niż w czasach, kiedy tworzyła?
Pamiętajmy, że w tamtych czasach, do dyspozycji jako tubę medialną, Kalina miała tylko , bo tylko taka wówczas istniała. Nie było innych kanałów telewizyjnych, a przede wszystkim: nie było Internetu. Nie mogła się więc przenieść w tę sferę.
Więc wyobraźmy sobie taką sytuację, że dziś jedyną tubą medialną jest telewizja publiczna. Sądzę, że Kalina Jędrusik nie miałaby szansy w ogóle zaistnieć.
Myślę, że dzisiaj jesteśmy jeszcze bardziej zapięci pod szyję, na ostatni guziczek, niż prawie 60 lat temu, – mówi Krzysztof Zalewski.
Było kilka powodów, dla których zdecydowałem się na przyjęcie tej propozycji. Po pierwsze, film o i o środowisku , którego od dziecka jestem fanem. Temat mi bliski, więc od razu się zainteresowałem.
Po drugie, postać Lucka, którą miałem zagrać, jest bardzo nieodległa ode mnie: , tyle tylko, że akcja osadzona jest w początku lat 60.
Dlatego pomyślałem sobie, że może tym razem, skoro nie jest to jakieś wybitnie karkołomne zadanie aktorskie, bo tak naprawdę gram , to może jest to dobry pomysł, żeby spróbować jeszcze raz swoich sił na dużym ekranie – wyjaśnia Krzysztof Zalewski.
Na podstawie tematu z filmu , napisałem piosenkę . Musieliśmy ją razem z zaśpiewać. To było dosyć niesamowite.
Marysia jest muzykiem, jest , więc mieliśmy tutaj świetne porozumienie. Ona studiowała przecież na Akademii Muzycznej na fortepianie, tylko po pierwszym roku rzuciła studia i poszła do szkoły aktorskiej – opowiada Krzysztof Zalewski.
O PRACY NAD PŁYTĄ "ZALEWSKI - MTV UNPLUGGED"
Bardzo przyjemną przygodą było dekonstruowanie moich piosenek. Jak na sztandarze, wypisałem sobie , że jeżeli nie jesteś w stanie , to znaczy, że nie masz piosenki. Więc to był też taki test, czy moje piosenki się obronią.
Z duszą na ramieniu siadaliśmy do aranżowania tych numerów. Najpierw w małym, podstawowym składzie, czyli we cztery osoby. Ale im dalej w las, tym bardziej okazywało się, że nie tylko , ale że te . Po prostu braliśmy kolejne instrumenty i w zasadzie tam nie było jakiegoś rozpisywania w nutach, zastanawiania się czy może bardziej czy, tylko obłożyliśmy się instrumentami i to wszystko wychodziło tak organicznie – mówi Zalewski.
O WYBORZE PIOSENEK NA PŁYTĘ "ZALEWSKI - MTV UNPLUGGED"
Zrezygnowaliśmy z piosenek, które w oryginale są akustyczne. Postanowiliśmy postawić na to, żeby odwrócić kota ogonem. Takie piosenki jak "Tylko nocą" czy "Chłopiec", które w oryginale mają w sobie dużo elektroniki, klawiszy, tu nagle gramy w bardziej grunge’owych czy jazzowych wersjach – tłumaczy Zalewski.
PODCASTY DGPtalk - POSŁUCHAJCIE!
Podcasty "DGPtalk: Po stronie kultury" znajdziecie także w serwisach: Spotify, iTunes Podcast oraz Google Podcast i aplikacjach: Lecton oraz Squid. Zapraszamy do subskrybowania!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu