Reklama

Krzysztof Poznański podkreśla, że centra handlowe cały czas funkcjonują w najwyższym reżimie sanitarnym, a obiekty handlowe nie sprzyjają transmisji wirusa. W rozmowie z Agnieszką Gorczycą (Infor.pl) podkreśla, że decyzje rządu o częściowym zamykaniu i otwieraniu obiektów handlowych wywołują nagłe, niepotrzebne przyrosty odwiedzalności. Każde kolejne ograniczenia działalności obiektów handlowych, pogłębiają i tak już dramatyczne straty branży.

Dlaczego otwieranie i zamykanie galerii handlowych powoduje wzrost ryzyka zakażeń?

Podnosimy jednocześnie, co rząd powinien usłyszeć, że zamykanie i otwieranie centrów handlowych powoduje wzrost ryzyka [zakażeń]. Ponieważ, to co się będzie działo teraz – w weekend przed zamknięciem centrów handlowych, to zobaczycie Państwo, że gromadzą się tłumy. Ludzie ustawiają się w kolejkach, żeby zrealizować swoje potrzeby zakupowe, a to na pewno powoduje wzrost ryzyka – mówi Poznański.

Dlaczego jedne sklepy w galeriach są otwarte, a inne nie?

Mamy poczucie, że ten nasz głos nie był słyszalny, że rząd go nie wziął pod uwagę. Według nas: tak, mogą centra handlowe działać w jeszcze ściślejszym reżimie sanitarnym. A przede wszystkim, zadajemy sobie pytanie: dlaczego rząd różnicuje sklepy? Dlaczego niektóre sklepy, np. te, które są w ciągach ulic czy sklepy meblowe czy sklepy z materiałami budowlanymi mogą być otwarte? Ja oczywiście nie mam pretensji do tych sklepów, życzę im jak najlepiej, tylko zadaję takie pytanie: jaka jest różnica?

Brak analizy danych i konsultacji

Rząd wprowadza kolejne restrykcje nie analizując dostępnych danych i powoduje gwałtowne zainteresowanie zakupami, co będzie widoczne szczególnie teraz przed okresem świątecznym, jednocześnie odbierając przedsiębiorstwom możliwość minimalnego generowania obrotów i ratowania miejsc pracy.

Według szacunków Polskiej Rady Centrów Handlowych w wyniku pandemii i trzech ogólnopolskich lockdownów branża centrów handlowych odnotowała lukę w obrotach w wysokości ponad 33 mld zł, kolejne obostrzenia regionalne to utrata obrotów rzędu około 2 mld zł. Ogólnokrajowy lockdown to kolejne miliardy utraconych obrotów, a co za tym idzie ogromnych strat poszczególnych przedsiębiorstw.

Krzysztof Poznański – dyrektor zarządzający Polskiej Rady Centrów Handlowych