Wzrosła liczba zabitych w eksplozji w Trypolisie, w północnym Libanie.

Według ostatnich doniesień, zginęły 42 osoby. Poprzednio informowano o 27 ofiarach śmiertelnych. Powiększyła się także liczba rannych - teraz mówi się o co najmniej 500 osobach, które ucierpiały.

W ciągu kilku minut miastem wstrząsnęły dwa silne wybuchy. Podejrzewa się, że użyto samochodów-pułapek. Jak świadkowie relacjonują, siła wybuchów była tak mocna, że sugerowała trzęsienie ziemi.

Pierwszy z nich miał miejsce w pobliżu sunnickiego meczetu i siedziby odchodzącego premiera Nadżiba Mikatiego, którego nie było w tym czasie w Trypolisie. BBC podaje, że ataki były zapewne wymierzone w jednego z liderów sunnitów w Libanie - Salema Rafiego. Stoi on w opozycji do szyickiego Hezbollahu.