statystyki

Protesty pod chmurką. Jakie jest ryzyko zakażenia

autor: Klara Klinger, Jakub Kapiszewski27.10.2020, 06:00; Aktualizacja: 27.10.2020, 10:54
Z protestami jest jednak inaczej. Najczęściej odbywają się na zewnątrz, często zakładają przemieszczanie się, a uczestnicy mogą nosić maseczki. O dowody naukowe na przenoszenie wirusa w takich warunkach trudno, bo nie ma jak przetestować uczestników spontanicznego protestu przed i po nim. W przeciwieństwie do wesel praktycznie niemożliwy jest również contact tracing (czyli ustalenie, kto był obecny na danej imprezie).

Z protestami jest jednak inaczej. Najczęściej odbywają się na zewnątrz, często zakładają przemieszczanie się, a uczestnicy mogą nosić maseczki. O dowody naukowe na przenoszenie wirusa w takich warunkach trudno, bo nie ma jak przetestować uczestników spontanicznego protestu przed i po nim. W przeciwieństwie do wesel praktycznie niemożliwy jest również contact tracing (czyli ustalenie, kto był obecny na danej imprezie).źródło: PAP
autor zdjęcia: Radek Pietruszka

Lepiej maszerować niż pikietować – radzą protestującym epidemiolodzy.

Od początku pandemii specjaliści od chorób zakaźnych powtarzają: unikać zgromadzeń. O tym, że warto ich słuchać, przekonaliśmy się boleśnie w wakacje, kiedy rząd zezwolił na organizację wesel. Jak się bowiem okazało, skupiska ludzi zamkniętych przez dłuższy czas w jednym pomieszczeniu stanowiły doskonałe środowisko do transmisji wirusa.

Z protestami jest jednak inaczej. Najczęściej odbywają się na zewnątrz, często zakładają przemieszczanie się, a uczestnicy mogą nosić maseczki. O dowody naukowe na przenoszenie wirusa w takich warunkach trudno, bo nie ma jak przetestować uczestników spontanicznego protestu przed i po nim. W przeciwieństwie do wesel praktycznie niemożliwy jest również contact tracing (czyli ustalenie, kto był obecny na danej imprezie).

Przeglądu skąpej literatury naukowej dotyczącej wpływu przebywania na świeżym powietrzu na transmisję wirusa podjęli się niedawno Mike Weed oraz Abby Foad z brytyjskiej uczelni Canterbury Christ Church University. Na podstawie analizy obejmującej mniej więcej 25 tys. przypadków wyszło im, że „jest bardzo niewiele przykładów na rozprzestrzenianie się wirusa w otwartych przestrzeniach. Niemniej jednak ryzyko to zwiększa się, kiedy łamane są reguły dystansowania społecznego oraz rośnie wielkość i gęstość zgromadzenia, a także przepływ ludzi w jego obrębie”. Naukowcy przyznają jednak, że ze wspomnianych wyżej przyczyn metodologicznych analiza zgromadzeń liczących po kilka tysięcy osób jest bardzo trudna.

Niemniej jednak pytanie jest palące, bo podczas pandemii w wielu krajach doszło do licznych protestów i nic nie zapowiada, by sytuacja miała się uspokoić. To dlatego politycy w USA grillowali pod tym kątem Anthony’ego Fauciego, szefa Narodowego Instytutu Badań nad Alergią i Chorobami Zakaźnymi. Pytany, czy demonstracje stoją za pogorszeniem sytuacji epidemicznej, odpowiadał, że zapobieganie rozprzestrzenianiu się wirusa to przede wszystkim maseczki oraz dystans społeczny. Odmówił jednak odpowiedzi na pytanie, czy w związku z tym manifestacje powinny być zakazane.


Pozostało 58% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (6)

  • franek(2020-10-27 12:00) Zgłoś naruszenie 1413

    Prasa cały czas używa określenia protesty a to są skandaliczne rozróby to niema nic wsólnego z protestem a występóją w nich obrońcy prawa i konstytucji

    Odpowiedz
  • Insp Prac(2020-10-27 11:27) Zgłoś naruszenie 613

    ....Wobrazcie sobie Państwo ile istnień ludzkich uratowano by gdyby swego czasu mama wyskrobał a Donalda Tuska.Tak wielu Którzy długie lata pracowalo w szkodl i nieb warunkach pracy po fakcie tej pracy nie dozywa obecnego wieku emerytalnego a jest Ich więcej niż ofiar Covuda.Tusk Im powiedział "cieszcie się że mieliście pracę i jak się o to będziecie sądzić to POdniesiemy wam koszty sądowe "A Oni umierają do nadal po cichu odprowadzani przez rodziny na cmentarze i Nikt o nich nie pamięta jak o Adamowicza wątpliwej reputacji

    Odpowiedz
  • IB(2020-10-27 19:12) Zgłoś naruszenie 52

    Ktoś jeszcze wierzy w to, że śmiertelność jest większa niż grypy? Już nawet WHO podało najnowsze dane, że jest taka sama.

    Odpowiedz
  • zxe(2020-10-27 11:32) Zgłoś naruszenie 35

    IDEA nie ma ceny.

    Odpowiedz
  • marta l.(2020-10-27 12:45) Zgłoś naruszenie 37

    zastanowiliście się, co to będzie, jak pozakażacie na tych protestach wirusem ginekologów i duża część z nich nie przetrwa tej choroby

    Odpowiedz
  • gosc(2020-10-27 15:49) Zgłoś naruszenie 10

    jak pandemia paru zdziwionych zabierze a i państwo przestanie działać to co to obce państwa będą się cieszyć

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie