statystyki

Po pandemii Chiny chcą iść na jakość, nie na ilość

autor: Jakub Kapiszewski28.07.2020, 07:50; Aktualizacja: 28.07.2020, 07:50
600 mln osób żyje za mniej niż 1000 juanów (540 zł) miesięcznie

600 mln osób żyje za mniej niż 1000 juanów (540 zł) miesięcznieźródło: ShutterStock

Koronawirus przypieczętował zmianę w myśleniu władz w Pekinie o modelu rozwoju gospodarczego. Teraz niekoniecznie ma liczyć się „więcej”, ale „lepiej”

Zmianę wymusiła rzeczywistość. Chińska gospodarka nie może w nieskończoność rosnąć w dwucyfrowym tempie, a i utrzymanie wzrostu na poziomie jednocyfrowym, choć znacznie wyższym niż w krajach rozwiniętych, może się w końcu stać problematyczne. Spostrzeżenie to przypieczętował koronawirus. Na skutek drakońskich środków zaradczych podjętych w pierwszych miesiącach roku celem powstrzymania patogenu przed rozprzestrzenianiem się dynamika PKB Państwa Środka znacząco ucierpiała. W efekcie analitycy banku UBS wieszczyli, że w tym roku chińska gospodarka urośnie tylko o 1,5 proc., chociaż po obiecujących wynikach za II kwartał prognozę podnieśli do 2,5 proc.

– To jeszcze nie są pełne moce, ale też nie zadyszka. Raczej łapanie drugiego oddechu – ocenia Łukasz Sarek, analityk ds. gospodarki Chin w Ośrodku Badań Azji przy Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie. Ekspert zwraca uwagę, że popandemiczne ożywienie nie rozlało się w równym stopniu na całą gospodarkę i o ile branże takie jak produkcja leków czy elektroniki zanotowały wzrost, o tyle tekstylia czy przemysł maszynowy jeszcze nie wyszły z dołka. – Wyniki gospodarki chińskiej są stosunkowo dobre, ale sytuacja w kolejnych kilku miesiącach w dużym stopniu zależy od czynników zewnętrznych, na które Komunistyczna Partia Chin nie ma wpływu – tłumaczy analityk. Choćby takich czynników, jak trwająca wojna handlowa ze Stanami Zjednoczonymi.

Konieczność rezygnacji z rekordowych wskaźników wzrostu gospodarczego w przekazie partyjnym zmusiła władze w Pekinie do wprowadzenia innych, bardziej socjalnych wątków. To trend, który zaznaczył się podczas rządów obecnego przewodniczącego Xi Jinpinga. W tym roku uwidocznił się nawet bardziej. – Dla przykładu na posiedzeniu chińskiego parlamentu, przesuniętym wyjątkowo z marca na maj, dużo mówiło się o tym, że w obliczu kryzysu Chiny muszą utrzymać standard życia obywateli, który udało się dotychczas osiągnąć. Proszę zwrócić uwagę: utrzymać, a nie podnieść. To rewolucja w przekazie politycznym tego kraju, w którym dotychczas celem zawsze było „więcej” – mówi Jakub Jakóbowski z Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia.


Pozostało 75% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie