Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski poinformowała w czwartek, że "mając na uwadze zagrożenie zdrowia oraz życia" rekomenduje biskupom diecezjalnym udzielenie dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we mszy świętej do 29 marca niektórym grupom wiernych. Wskazano, że dotyczy to osób w podeszłym wieku, z objawami infekcji, a także dzieci i młodzieży szkolnej oraz dorosłych, którzy sprawują nad nimi bezpośrednią opiekę. Dyspensę mogą otrzymać również osoby, które czują obawę przed zarażeniem.

"Skorzystanie z dyspensy oznacza, że nieobecność na Mszy niedzielnej we wskazanym czasie nie jest grzechem. Jednocześnie zachęcamy, aby osoby korzystające z dyspensy trwały na osobistej i rodzinnej modlitwie. Zachęcamy też do duchowej łączności ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe" - podkreślono w komunikacie.

O deklarację byli pytani na konferencji prasowej prezydent Andrzej Duda i generalny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas. Pinkas poinformował, że z kierownictwem episkopatu rozmawiał minister zdrowia Łukasz Szumowski. "To stanowisko jest stanowiskiem wydającym różną interpretacje, ale tak naprawdę z niego jasno wynika, że modlić się także można w domu, że jest dyspensa dla osób chorych, że jest dyspensa dla osób starszych" - powiedział.

"My oczywiście rekomendujemy, żeby rzeczywiście modlić się w domu, żeby przebywać w jak najmniejszych ludzkich zgromadzeniach" - mówił Pinkas. "Nie będziemy w tej chwili na twardo rekomendować oczywiście braku możliwości prowadzenia liturgii, natomiast to jest też nasz obowiązek obywatelski, żebyśmy pomyśleli, żeby rzeczywiście do kościoła nie pójść, kiedy jesteśmy zainfekowani czy też nie czujemy się dobrze" - dodał.

Pinkas powiedział także, że GIS nie rekomenduje gromadzenia się w większych grupach. "Jest to w tej chwili dość mocno niebezpieczne" - zaznaczył. Z kolei prezydent Andrzej Duda podkreślił, że "najważniejsze jest, żeby zachować się odpowiedzialnie po prostu".

Nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Podejrzewa się, że do zarażenia koronawirusem, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, doszło w Chinach pod koniec 2019 r. na targu w Wuhan, stolicy prowincji Hubei.

Według informacji podanych przez resort zdrowia, w Polsce dotąd potwierdzono 51 przypadków zakażenia koronawirusem. Jedna z zarażonych osób zmarła.