statystyki

Walka z zatorami płatniczymi: Uporczywych dłużników czekają surowsze sankcje

autor: Patryk Słowik, Jakub Styczyński08.09.2019, 15:00
Podatkowe grupy kapitałowe oraz firmy o przychodach powyżej 50 mln euro rocznie będą musiały przedkładać do resortu przedsiębiorczości sprawozdanie zawierające informacje na temat wywiązywania się przez nie z zobowiązań finansowych względem kontrahentów. Za złamanie tych zasad kierującym tymi przedsiębiorstwami będzie groziła kara grzywny.

Podatkowe grupy kapitałowe oraz firmy o przychodach powyżej 50 mln euro rocznie będą musiały przedkładać do resortu przedsiębiorczości sprawozdanie zawierające informacje na temat wywiązywania się przez nie z zobowiązań finansowych względem kontrahentów. Za złamanie tych zasad kierującym tymi przedsiębiorstwami będzie groziła kara grzywny.źródło: ShutterStock

Zatory płatnicze to obecnie jedna z największych bolączek polskich przedsiębiorców. Mechanizm ich powstawania jest prosty: kontrahent A nie płaci w terminie kontrahentowi B. B zaczyna mieć trudności, więc nie płaci swoim kontrahentom ‒ C i D. C i D mają zaś swoich. Powstaje efekt kuli śnieżnej, który dociera aż do firmy Z. Przez to, że przedsiębiorca A nie zapłacił w terminie, upaść może nawet kilkadziesiąt podmiotów.

Ustawodawca dostrzegł ten problem. I jakkolwiek stwierdził, że gdy komuś brakuje pieniędzy na regulowanie zobowiązań, niewiele można poradzić, to trzeba walczyć z tymi przedsiębiorcami, którzy środki mają, ale z jakichś przyczyn, np. chęci taniego kredytowania swej działalności, opóźniają regulowanie zobowiązań. Prezydent 9 sierpnia podpisał ustawę z 19 lipca o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych (w momencie zamykania numeru czekała na publikację w Dzienniku Ustaw). Zmienia ona kilka ustaw, by ułatwić dochodzenie należności.

Większość nowych rozwiązań wejdzie w życie 1 stycznia 2020 r. W uzasadnieniu do projektu przyjętej już ustawy można przeczytać, że jej celem jest „poprawa otoczenia prawnego, w jakim funkcjonują strony transakcji handlowych, w celu ograniczenia zatorów płatniczych”. Projektodawca zdecydował się zdefiniować kłopot przez analizę statystyczną. Wskazano, że z „Europejskiego Raportu Płatności 2017” wynika, że aż 78 proc. przedsiębiorców otrzymuje zapłatę 30 dni po terminie, a 13 proc. czeka na nią nawet do 60 dni. Doliczając do tego średni termin zapłaty wskazany na fakturze, daje to od dwóch do trzech miesięcy bez wpływów na konto firmy. Zdaniem 45 proc. przedsiębiorców jest to celowe działanie ich kontrahentów. Z kolei z raportu Forum Obywatelskiego Rozwoju „Zatory płatnicze: Duży problem małych firm” wynika, że ponad połowa firm deklaruje opóźnienia w płatnościach jako barierę dla prowadzonej przez nie działalności. Jednocześnie aż 29,8 proc. przedsiębiorstw wskazuje na utrudnienia w regulowaniu własnych zobowiązań na skutek problemów z otrzymywaniem należności, a 28,9 proc. ogranicza z tego powodu inwestycje. Rosną też koszty obsługi przeterminowanych należności – jeszcze w lipcu 2017 r. było to 6,3 proc., natomiast w kwietniu 2018 r. już 7,3 proc. całości kosztów.

Średni czas przeterminowania spłat jest najdłuższy wśród mikroprzedsiębiorców i wynosi trzy miesiące i 12 dni.

W skrócie: sytuacja jest zła, w największym stopniu dotyka najmniejszy biznes, a kłopotów należy upatrywać nie tyle w braku środków po stronie dużych podmiotów nabywających towary i usługi, ile w efekt braku chęci do płacenia w terminie, gdyż drobny sprzedawca i tak nie ma żadnych realnych narzędzi, by domagać się zapłaty w ustalonym terminie.

Łatwiej odzyskać pieniądze

Przedsiębiorcy będą mogli szybciej uzyskać zabezpieczenie wierzytelności. Pomocna mają być też ulga na złe długi, wyższe odsetki za opóźnienia oraz wyższa rekompensata za opóźnienia, a także możliwość uznania nieuzasadnionego wydłużania terminów zapłaty za dostarczane towary lub wykonane usługi za czyn nieuczciwej konkurencji.


Pozostało jeszcze 92% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (6)

  • kd(2019-09-09 12:52) Zgłoś naruszenie 60

    A wystarczyłoby zastosować taki system, jaki jest za Odrą. Można tam opłacać podatki fakturami niezapłaconymi, z należności ściągą Urząd Skarbowy wraz z odsetkami.

    Odpowiedz
  • sadinternetowypl(2019-09-10 11:05) Zgłoś naruszenie 11

    Wezwanie do zapłaty, pozew o zapłatę, nakaz zapłaty, komornik. Jak ktoś bawi się w pisywanie dłużnika do jakiś rejestrów ten ma zatory

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • księgowy (2019-09-10 10:15) Zgłoś naruszenie 10

    U nas też tak można, to nie załatwia sprawy do końca , ale działa

    Odpowiedz
  • Marek(2019-09-21 12:52) Zgłoś naruszenie 00

    Komornik obecnie jest zastraszony przez mowę ustawy i boi się wyciskać pieniądze z dłużników bo jak Ci się poskarżą to komornik jest zawieszony przez ministra. Gadanie, że się co naprawia to bzdura. Polska krajem złodzieji i oszustow

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie