Senackie komisje, które w poniedziałek miały rozpatrywać poprawki do senackiego projektu ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności, zdecydowały o zawieszeniu prac. Następne posiedzenie w tej sprawie ma się odbyć pod koniec maja.

Senackie komisje: środowiska, rodziny oraz ustawodawcza, które pracują nad projektem od lipca 2016 roku, w poniedziałek miały rozpatrywać poprawki zaproponowane m.in. przez resort środowiska. Senatorowie zdecydowali jednak, że wrócą do tematu na następnym posiedzeniu Senatu. Te zaplanowane jest na koniec maja.

Projekt zakłada m.in., że sklepy o powierzchni powyżej 250 metrów kwadratowych będą musiały płacić 10 groszy za każdy kilogram odpadów żywnościowych. Środki te miałyby trafiać do organizacji pozarządowych, które przekazują jedzenie potrzebującym.

Z przywołanych w projekcie szacunków Komisji Europejskiej z 2012 r. wynika, że w Unii Europejskiej marnuje się 89 mln ton żywności rocznie, tj. ok. 180 kg na osobę. Koszty związane z marnowaniem żywności w UE oszacowano na ok. 143 mld euro, z tego 10 mld euro dotyczy etapu dystrybucji.

Skala tego zjawiska w przypadku Polski nie jest znana, ponieważ brakuje aktualnych szacunków. Zgodnie z danymi Eurostatu z 2006 r., w Polsce marnuje się ok. 9 mln ton żywności rocznie, ok. 240 kg na osobę. W przeliczeniu na jednego mieszkańca jest to 5. miejsce w UE.

Zarówno w przypadku Polski, jak i wielu innych państw UE, brak jest również danych dotyczących redystrybucji żywności, czyli przekazywania jej na cele charytatywne. Na podstawie badań przeprowadzonych na zlecenie KE oszacowano, że w 2014 r. w UE przekazano za pośrednictwem banków żywności 411 tys. ton żywności. Jednak przekazywanie żywności odbywa się nie tylko za pośrednictwem banków.(PAP)