Getback proponuje zwrot 31% środków obligatariuszy niezabezpieczonych



Warszawa, 24.08.2018 (ISBnews) - Getback w nowych propozycjach układowych zaproponował zwrot 31% środków zainwestowanych w spółkę dla obligatariuszy niezabezpieczonych oraz konwersję 25% wartości wierzytelności, a także redukcję pozostałej części długu, wynika z komunikatu spółki. "Jest zmuszony" założyć zwrot 100% środków zainwestowanych przez obligatariuszy zabezpieczonych i liczy na odłożenie głosowania nad propozycjami układowymi wobec wcześniejszego terminu 28 sierpnia.

"Bardzo zależało nam i wciąż zależy na tym, żeby głosowanie w sprawie PPU odbyło się później niż 28 sierpnia. Od początku sygnalizowaliśmy, że w tym terminie nie uda się zaprezentować optymalnej z punktu widzenia obligatariuszy propozycji układowej" - czytamy w komunikacie.

Spółka tłumaczy, że przede wszystkim zabrakło czasu na zamknięcie negocjacji z obligatariuszami zabezpieczonymi, czyli bankami i instytucjami finansowymi, którzy zdaniem Getback powinni wejść w ramy układu.

"Również skuteczne przeprowadzenie procesu inwestycyjnego wymagało więcej czasu. Obecnie inwestycją w GetBack zainteresowanych jest 11 podmiotów, które podpisały NDA. Domknięcie rozmów i wejście inwestora znacznie poprawiłoby kondycję finansową spółki i dało możliwość zaprezentowania korzystniejszej propozycji spłaty zobowiązań GetBack. Niestety, 28 sierpnia to termin, który nie daje nam szans na zakończenie tych dwóch - ważnych z punktu widzenia struktury układu - procesów" - czytamy dalej.

Spółka zaproponowała też Radzie Wierzycieli postępowanie sanacyjne jako alternatywę dla przyśpieszonego postępowania układowego. Takie postępowanie dałoby możliwość odwrócenia wszystkich transakcji zawartych przez GetBack w ciągu ostatniego roku, w tym wielu "skażonych", które obecnie są przedmiotem badania prokuratury, podano także.

"Prezentując wcześniejszą propozycję układową, zapowiadaliśmy, że przed 28 sierpnia postaramy się ja zaktualizować w oparciu o nowe dane. W związku z tym przedstawiamy zaktualizowaną propozycję układu, która zbudowana jest w oparciu o ocenę obecnej kondycji finansowej spółki i zakłada brak inwestora, niedokończone negocjacje z bankami i innymi instytucjami finansowymi oraz niedokończone rozmowy dotyczące rozliczeń transakcji zawartych między innymi z TFI Altus czy TFI Trigon. Proponujemy w niej zwrot 31% środków zainwestowanych w spółkę dla obligatariuszy niezabezpieczonych oraz konwersję 25% wartości wierzytelności, a także redukcję pozostałej części długu. Niestety, z powodów które przedstawiliśmy powyżej w zaktualizowanej propozycji układowej jesteśmy zmuszeni założyć zwrot 100% środków zainwestowanych przez obligatariuszy zabezpieczonych" - wymieniono w komunikacie.

W ocenie możliwości spłaty zobowiązań GetBack kluczową rolę odgrywa wycena aktywów i zdolności windykacyjnych spółki. To właśnie różna ocena tych dwóch czynników sprawia, że propozycja układowa kuratora znacznie różni się od tej przedstawionej przez spółkę. Wbrew obrazowi budowanemu przez ostatnie lata przez były zarząd, GetBack nie był najlepszą firmą windykacyjną na rynku, podkreślono w informacji.

"Od początku był problem z realizacją założonych krzywych odzysku, stąd sztuczne pompowanie wyniku poprzez transakcje tzw. rolek. Dlatego nie możemy przyjąć, że w obecnej sytuacji spółki, kiedy nie ma ona pełnej mocy operacyjnej, a jej reputacja jest znacznie nadwyrężona, będzie ona w stanie osiągać lepsze wyniki operacyjne niż w czasach normalnego funkcjonowania na rynku" - stwierdzono także.

"Właśnie dlatego założyliśmy, że portfele GetBack warte są obecnie ponad 1,3 mld zł, a nie blisko 1,8 mld zł, jak zakłada propozycja kuratora. Gdyby przyjąć tę wersję znaczyłoby to, że utrata wartość portfeli w stosunku do ceny zakupu była niewielka i wynosiła niecałe 10%" - dodano w komunikacie.

Spółka podała ponadto, że propozycja Rady Wierzycieli potwierdza z kolei jej opinię co do wyceny wartości portfeli, zakłada jednak redukcję zobowiązań po stronie obligatariuszy zabezpieczonych na tym samym poziomie co niezabezpieczonych, mimo braku konkretnych uzgodnień ze strony instytucji finansowych.

"Dodatkowo chcemy zwrócić uwagę na sposób przygotowania zarówno wyceny portfeli jak i naszej propozycji układowej. Zgodnie z przepisami prawa, równolegle do wyceny przygotowanej przez GetBack każda wycena portfeli jest sporządzana dodatkowo przez niezależny, wyspecjalizowany podmiot. Obie te wyceny były zbieżne co do wartości portfeli. Propozycja układowa nowego zarządu była przygotowana przy współpracy z PwC" - czytamy dalej.

"Oczywiście, rozumiemy sytuację obligatariuszy. Ciężko jest samemu podnieść rękę za propozycją, która zakłada niższy poziom zwrotu. To tak, jakby dobrowolnie zrezygnować z części własnych pieniędzy. To bardzo trudna sytuacja i wiemy, że proponując obligatariuszom zwrot na niższym poziomie stawiamy ich właśnie w takiej sytuacji. W naszej opinii postępowanie układowe nie może być jednak licytacją 'kto da więcej', zwłaszcza w spółce, która jest na skraju upadku właśnie w skutek pustych obietnic. Gdybyśmy dążyli jedynie do tego, żeby przekonać do naszej propozycji Radę Wierzycieli, zaproponowalibyśmy zwrot na dużo wyższym poziomie niż 31%. Naszym celem nie jest jednak to, żeby układ był przyjęty tylko zrealizowany. I to z tego będziemy ostatecznie rozliczani jako zarząd spółki" - podsumowano w komunikacie.

GetBack S.A. jest polską spółką zarządzania wierzytelnościami. W lipcu 2017 r. spółka zadebiutowała na GPW.

(ISBnews)