Podczas konferencji prasowej we wtorek wicewojewoda Violetta Porowska poinformowała, że w województwie opolskim rozpoczyna się pierwsza w kraju akcja promocji zawodu pielęgniarki i położnej adresowana do dzieci i młodzieży.

"Chcemy dotrzeć z akcją informacyjną i promocyjną do szkół, a nawet przedszkoli, by zachęcać już najmłodszych do podejmowania w przyszłości nauki tego pięknego zawodu, jakim jest pielęgniarka, pielęgniarz czy położna. Pokażemy zalety wynikające z wykonywania tego zawodu i postaramy się przybliżyć tajniki i specyfikę pracy personelu medycznego. Chcemy także dotrzeć do samorządów, by te już dzisiaj pomyślały o stworzeniu zachęt w postaci, na przykład, preferencji w dostępie do mieszkań komunalnych dla absolwentów szkół pielęgniarskich" - wyjaśniała Porowska.

Przypomniała, że w województwie opolskim szkoły pielęgniarskie kończy co roku 100 absolwentów, z czego zaledwie 20 zostaje w regionie.

"Część z nich rezygnuje z zawodu, niektórzy wyjeżdżają. Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że w województwie działa 29 szpitali, to widzimy, że grupka nie jest w stanie zaspokoić istniejących potrzeb" - argumentuje Porowska.

Zdaniem Zofii Małas, rozpoczynająca się w Opolskiem akcja wpisuje się w programy rządowe, których celem jest przywrócenie zawodowi etosu, i zachęci młode pokolenie do pracy w wymagającym coraz większej wiedzy specjalistycznej zawodzie pielęgniarki.

"Przez ostatnie kilkanaście lat o pielęgniarkach mówiono głównie przez pryzmat ich protestów. Tymczasem fakty są takie, że jeżeli nie zachęcimy młodzieży do nauki na kierunkach pielęgniarskich, już za kilka lat będziemy mieli prawdziwe problemy z brakiem wyszkolonej kadry medycznej. Z jednej strony postęp technologiczny wymaga od personelu medycznego coraz wyższych kwalifikacji, a z drugiej - zapominamy, że już teraz część pielęgniarek może w zastępstwie lekarzy wykonywać badania fizykalne czy przepisywać recepty, odciążając w ten sposób lekarzy - zwłaszcza w miejscach, gdzie już teraz dostęp do nich jest ograniczony" - wyjaśnia prezes NRPiP.

Według prezes Małas, zachętą do wyboru zawodu pielęgniarki i pozostania w nim powinny być także działania rządu w celu podniesienia wynagrodzeń i stworzenia systemu zachęt materialnych dla słuchaczy kierunków pielęgniarskich.

"Patrząc na Europę, widzimy, że popyt na wyspecjalizowane usługi pielęgniarskie nie maleje, a wprost przeciwnie - stale rośnie. Na szczęście zanika zjawisko wyjazdów naszych pielęgniarek za granicę. Coraz większe jest zainteresowanie studiami pielęgniarskimi, ale to jeszcze zbyt mało. Musimy już dzisiaj zrobić, co tylko możliwe, by utrzymać już pracujących w zawodzie i przygotować nowe kadry, które będą mogły zastąpić odchodzących na emerytury" - powiedziała Małas.

Jak przypomniała wicewojewoda Porowska, w Polsce na tysiąc pacjentów przypada średnio 5,2 pielęgniarki, gdy rekomendacje OECD mówią o 9,4. Co więcej, z 260 tys. pielęgniarek i położnych pracujących w polskiej służbie zdrowia, zaledwie 33 tys. nie ukończyły 40 roku życia. Według przytoczonych przez Porowską statystyk, jeżeli nie podwoi się liczba absolwentów szkół pielęgniarskich, to już za osiem lat z powodu przejścia na emeryturę kolejnych roczników pielęgniarek szpitale i placówki służby zdrowia mogą mieć problemy z zapewnieniem odpowiedniego standardu usług.(PAP)

autor: Marek Szczepanik