Czaputowicz, który w ubiegłym tygodniu przebywał z wizytą w Berlinie, opowiedział się na wspólnej konferencji prasowej z ministrem spraw zagranicznych Niemiec Sigmarem Gabrielem, za tym, aby dyskusja na temat reparacji wojennych była prowadzona na poziomie ekspertów. Ocenił jednocześnie, że na obecnym etapie "nie jest to kwestia, która stanowi jakiś balast w stosunkach między rządami".

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, pytany w "Gazecie Polskiej Codziennie" o wypowiedzi szefa MSZ ws. reparacji powiedział: "Pierwsza wypowiedź pana ministra została źle zrozumiana, w kolejnych odniósł się już precyzyjniej do sprawy i powiedział bardzo dobrze - Niemcy zgodziły się na dialog w tym zakresie". "To niosąca nadzieję deklaracja z ich strony" - ocenił.

Czaputowicz, pytany w piątek w radiu Wnet, czy rzeczywiście "zaczęliśmy dialog z Niemcami na temat reparacji", ocenił że wypowiedź Kaczyńskiego na ten temat "dobrze oddaje stan faktyczny". Dodał, że sukcesem jego wizyty w Berlinie, było "przekonanie szefa niemieckiej dyplomacji, do tego, by Niemcy spojrzeli na ten problem oczami Polaków, żeby zrozumieli polskie stanowisko w tej sprawie".

Szef MSZ przypomniał, że podczas ostatnich rozmów, strona niemiecka zgodziła się, by sprawą reparacji zajęli się eksperci. "Do tej pory Niemcy mówili, że dla nich sprawa reparacji i pewnego zadośćuczynienia ofiarom jest z perspektywy prawa zamknięta. Teraz dopuszczają pewne rozmowy i myślę, że to jest właściwa droga. Eksperci powinni wymienić własne stanowiska na ten temat" - mówił. Ocenił, że byłby to "dobry punkt startu do dalszych rozmów".

"Potrzebne są prace analityczne, konferencje historyczne, po to, żeby później można było te kwestie w jakiś sprawiedliwy sposób być może rozwiązać" - podkreślił szef MSZ.

Jak mówił, podczas swojej wizyty w Berlinie przekonywał Niemców, by na dyskusję na temat reparacji "spojrzeli w pozytywnym świetle - jak na coś, co może nas zbliżyć". "Zakładam dobrą wolę po stronie niemieckiej" - dodał.

Jego zdaniem, po dyskusji ekspertów, możliwe jest rozpoczęcie rozmów nt. finansowego zadośćuczynienia ze strony Niemiec. "To też dotyczy sfery materialnej" - oświadczył szef MSZ. "Jest pewna otwartość do przyjrzenia się polskim argumentom, a one są jak najbardziej, moim zdaniem, zasadne" - ocenił Czaputowicz.

Podczas konwencji Zjednoczonej Prawicy w lipcu ub.r. prezes PiS Jarosław Kaczyński wyraził opinię, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne straty wojenne, których - jak mówił - "tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś".

Pod koniec września 2017 r. z inicjatywy PiS powołano parlamentarny zespół ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej, którego przewodniczącym został poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Zgodnie z opinią Biura Analiz Sejmowych - o którą wnioskował Mularczyk - zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu jest nieuzasadnione. Z opinii zespołu naukowców Bundestagu wynika zaś, że polskie roszczenia są bezzasadne. (PAP)

autor: Maciej Zubel