Minister ds. europejskich wypowiadał się przed odbywającą się w poniedziałek w belgijskiej stolicy konferencją na temat nowego wieloletniego budżetu UE, a także nieco ponad 24 godziny przed spotkaniem szefa KE Jean-Claude'a Junckera i premiera Mateusza Morawieckiego.

Szymański zaznaczył, że argumentacja, która padnie ze strony premiera, będzie znacząco poszerzona wobec tego, co było przedstawiane dotychczas, bo mamy nowy stan prawny. Uchwalone zostały ustawa o Sądzie Najwyższym oraz o ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa. Dodał przy tym, że rząd chce bronić prawa do reformowania wymiaru sprawiedliwości.

Szymański, odnosząc się do wypowiedzi polityków PiS mówiących o "nowym otwarciu" na linii Bruksela-Warszawa dzięki spotkaniu Juncker-Morawiecki, zauważył, że zmiany personalne są dobrym momentem, "by myśleć o jakimś rodzaju nowego otwarcia", jednak - jak zauważył - potrzebna jest do tego gotowość wszystkich stron.

"To nie jest zależne tylko od Polski, czy faktycznie do nowego otwarcia dojdzie, czy nie. Do tego potrzebna jest gotowość, rzeczowość wszystkich zaangażowanych. Jestem przekonany, że taka rzeczowość jest i takie zainteresowanie tym, żeby coś zmienić w relacjach między Warszawą a Brukselą jest" - powiedział wiceszef MSZ.

Jego zdaniem relacje Polski z instytucjami europejskimi w wielu dziedzinach są dobre i uruchomiony przez KE art. 7 nie powinien tego przesłaniać. Zaznaczył, że na efekty spotkania szefa KE i polskiego premiera trzeba będzie poczekać i nie można oczekiwać po wtorkowym spotkaniu radykalnego zwrotu.

Szymański oświadczył, że Morawiecki jest zdeterminowany, by prowadzić dialog nie tylko z instytucjami, lecz także z państwami członkowskimi "w sprawie suwerennego prawa Polski do przeprowadzania koniecznych reform".

Pytany, czy z polskiej strony jest jakaś gotowość do zmian, jeśli chodzi o reformę wymiaru sprawiedliwości, powiedział, że najpierw konieczne jest ustalenie, co jest "przedmiotem kluczowych napięć" w tej sprawie. Zastrzegł, że sensem dialogu z Komisją nie jest przedstawianie takich czy innych ustępstw, lecz przedstawienie racji, które stoją za polskimi reformami wymiaru sprawiedliwości.

Na uwagę, że Komisja już w lipcu określiła, że nieprzekraczalną linią dla niej jest nieodwoływanie sędziów Sądu Najwyższego, odpowiedział, że w lipcu Komisja odnosiła się do projektu ustawy, który nie wszedł w życie.

"Dziś mamy nowy projekt ustawy, który jest moim zdaniem znacząco odmienny od wszystkich pozostałych pierwotnych projektów, i liczymy na to, że będzie bardziej dokładnie, bardziej szczegółowo przeanalizowany" - oświadczył.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)