Opozycja ma plan, prezydent ma czas. W PiS zaczyna się czas brutalnych rozliczeń za wyborczy blamaż

Wybory parlamentarne 2023. Politycy PiS podczas wieczoru wyborczego
Wybory parlamentarne 2023. Politycy PiS podczas wieczoru wyborczego PAP / Paweł Supernak
18 października 2023

Znamy kształt nowego Sejmu. Liderzy Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Lewicy dysponują większością i deklarują gotowość do utworzenia rządu. Mają 248 głosów, czyli sporo ponad wymagane minimum 231 mandatów. Dlatego Donald Tusk zaapelował wczoraj do prezydenta o „energiczne i szybkie decyzje”, które umożliwią powołanie rządu i sejmowej większości. – Zwycięskie demokratyczne partie są w stałym kontakcie i są w stanie przejąć odpowiedzialność za rządy w kraju w każdej chwili – zwrócił się do Andrzeja Dudy lider KO.

Bitewny kurz opada, czas usiąść do rozmów

Ta presja na prezydenta, by jak najszybciej przekazał władzę dotychczasowej opozycji, to odpowiedź na zapowiedzi ze strony Pałacu Prezydenckiego, że Andrzej Duda powierzy misję tworzenia rządu przedstawicielowi PiS, czyli ugrupowania, które uzyskało w wyborach największe poparcie. Taki scenariusz oznaczałby, że opozycja mogłaby utworzyć rząd w tzw. drugim kroku, gdy inicjatywa w zakresie powoływania premiera znajdzie się po stronie Sejmu.

Nie można wykluczyć, że wobec stabilnej większości opozycji w Sejmie prezydent to jej od razu przekaże inicjatywę. Jednak jego pierwszą decyzją będzie wyznaczenie terminu posiedzenia Sejmu, na co ma 30 dni od wyborów. – Poprzednio, cztery lata temu, Sejm zebrał się 12 listopada, parlament jest wybierany na czteroletnią kadencję, nie ma powodu, by ją zanadto skracać – słyszymy w Pałacu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.