Jednym z gości posiedzenia klubu jest szef NBP Adam Glapiński, którego kandydatura na drugą kadencję ma być głosowana w Sejmie w czwartek.

Wcześniej w środę obradowało kierownictwo ugrupowania; według informacji PAP na spotkaniu miał być dyskutowany wariant wcześniejszych wyborów.

"Albo Solidarna Polska i pozostali koalicjanci spełnią nasze warunki i znów będziemy jednością, monolitem, będziemy działać jak +jedna pięść+, albo w wakacje czekają nas wcześniejsze wybory" - mówił PAP polityk z otoczenia Kaczyńskiego przed posiedzeniem kierownictwa.

Reklama

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki w rozmowie z dziennikarzami zapowiadał, że na kierownictwie będzie budowany przekaz na spotkanie klubu PiS. "Zapadną pewnie ważne decyzje dotyczące funkcjonowania naszej partii" - mówił.

Politycy PiS, z którymi rozmawiała PAP, spodziewali się, że podczas spotkania klubu Kaczyński będzie miał "mocne wystąpienie". "Biorąc pod uwagę ostatnie spięcia w Zjednoczonej Prawicy spodziewam się mocnego wystąpienia prezesa. Na pewno będzie nas mobilizował i podkreślał konieczność jedności w koalicji" - mówił PAP jeden z polityków partii rządzącej.

Rzecznik rządu Piotr Müller powiedział przed klubem PiS, że jest chwila czasu, aby dłużej porozmawiać o kwestii funkcjonowania partii oraz mobilizacji w okresie letnio-wiosennym.

Jan Kanthak z Solidarnej Polski pytany przez dziennikarzy, jak określiłby relacje w koalicji odparł: "Stabilne". "My jesteśmy lojalnym koalicjantem, nie ma powodów, żeby doszukiwać się jakiejś dziury w całym" - dodał.

Obecnie spór na linii PiS – Solidarna Polska dotyczy zmian dotyczących Sądu Najwyższego. W Sejmie trwają prace nad dwoma projektami dotyczącymi zmian w przepisach o Sądzie Najwyższym - prezydenta i posłów PiS, ale to projekt Andrzeja Dudy został uznany za wiodący. Uwagi do projektu ma jednak Solidarna Polska. Podczas środowych obrad sejmowa komisja sprawiedliwości nie poparła pakietu poprawek zgłoszonych przez Solidarną Polskę. W poprawkach chodziło m.in. o wykreślenie "testu niezawisłości sędziego".

Propozycja prezydenta zakłada likwidację Izby Dyscyplinarnej SN; sędziowie, którzy w niej orzekają, mieliby możliwość przejścia do innej izby lub w stan spoczynku. W SN miałaby zostać utworzona Izba Odpowiedzialności Zawodowej, która będzie się składała z 11 sędziów wybieranych spośród wszystkich sędziów SN na pięcioletnią kadencję. W projekcie zaproponowana została instytucja określana mianem "testu bezstronności i niezawisłości sędziego", dająca każdemu obywatelowi - jak wskazywał prezydent - prawo do rozpatrzenia jego sprawy przez bezstronny i niezawisły sąd.

Zmiany dotyczące przede wszystkim Izby Dyscyplinarnej SN są elementem oczekiwanym przez Komisję Europejską w negocjacjach w sprawie uruchomienia środków dla Polski z unijnego Funduszu Odbudowy, które mają być wydatkowane w ramach Krajowego Planu Odbudowy. (PAP)

autor: Rafał Białkowski

rbk/ mrr/