Podczas drugiego czytania projektu PiS nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, która zmienia zasady przyznawania koncesji na nadawanie dla mediów z udziałem kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Konfederacja złożyła trzy poprawki.

Pierwsza poprawka sprowadza się do "zmiany trybu powołania KRRiTV na wzór powołania RPO, co będzie rzutować na powołanie zarządu TVP", druga poprawka mówi o "zmianie organu powołującego zarząd TVP (z Rady Mediów Narodowych na Krajową Radę Radiofonii i Telewizji), zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, a trzecia o "odebraniu TVP dwóch miliardów złotych (łącznie 6 mld zł w najbliższych 3 latach)".

Poseł Dziambor podkreślił w swoim wystąpieniu w Sejmie, że proponowana przez PiS nowela dotyczy także TVP. Przekonywał, że poprawki Konfederacji zmierzają m.in. do odpolitycznienia" KRRiT oraz Rady Mediów Narodowych, a pośrednio także TVP, którą nazwał "prywatnym folwarkiem" PiS.

Zgodnie ze złożonymi do marszałek Sejmu poprawkami, Konfederacja proponuje, aby w skład KRRiT wchodziło pięciu członków. "Członków Krajowej Rady powołuje prezydent RP za zgodą Sejmu i Senatu na wniosek Marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów" - napisano. Pozostałe zasady byłyby takie, jak w przypadku wyboru RPO, czyli po wyrażeniu przez Sejm zgody na powołanie członków KRRiT, uchwała w tej sprawie trafiałaby do Senatu, który miałby miesiąc na ewentualne wyrażenie na zaakceptowany przez Sejm skład Rady. "Jeżeli Senat odmawia wyrażenia zgody na powołanie członków Krajowej Rady, Sejm proponuje na stanowisko członka Krajowej Rady inną osobę" - napisano.

Poseł zwrócił uwagę na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 grudnia 2016 r., zgodnie z którym to Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji "powinna powoływać zarząd Telewizji Polskiej", a nie - jak mówił - "wasza Rada Mediów Narodowych". "Jest to dosyć oczywisty wyrok Trybunału niewykonany do dziś" - zaznaczył. Według niego, stało się tak, gdyż obóz rządzący "stworzył sobie Radę Mediów Narodowych po to, żeby ominąć konstytucję, tak jak zresztą w wielu innych przypadkach".

Omawiając kolejną propozycję Konfederacji, Dziambor zwrócił uwagę, że wybór członków KRRiT "powinien być dokonywany podobnie do wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich". Dodał, że należałoby też dopisać "przydatnego tutaj do dyskusji prezydenta". Według niego, "warto by było rzeczywiście odpolitycznić" KRRiT oraz RMN, zwłaszcza, że w 2022 r. upływają kadencje ich członków. Podsumowując te dwie poprawki zaznaczył, że "to jest kwestia odpolitycznienia Telewizji Polskiej".

"Skandaliczne dwa miliardy złotych rocznie, czyli sześć miliardów złotych w najbliższych latach przekażecie dla Telewizji Polskiej, żeby siała waszą propagandę" - mówił uzasadniając kolejną poprawkę. Przekonywał, że Telewizja Polska "spokojnie poradzi sobie" dzięki wpływom z reklam i abonamentu. Proponował, aby środki te przekazać na wspieranie rodzin z dziećmi.

"Żeby otworzyć oczy troszkę waszym wyborcom, tym których próbujecie mamić programami socjalnymi, to te sześć miliardów, gdyby dorzucić do funduszu, który w tym momencie wydajecie na 500 plus, można by było zrobić z tego (program) 650 plus" - powiedział. Jak dodał, mówiąc do obozu rządzącego, "wytłumaczcie nam i waszym wyborcom, dlaczego (prezes TVP) Jacek Kurski, Rachonie, Jakimowicze, Ogórki, są ważniejsze od wszystkich polskich dzieci". "O 150 zł (miesięcznie) moglibyście im podwyższyć te 500 plus" - podkreślił Dziambor.