PiS chce przeciąć kontrowersje wokół partyjnej uchwały antysitwowej, którą partia przyjęła na weekendowym kongresie. Uchwała zabrania bliskiej rodzinie posłów i senatorów PiS zasiadania w radach nadzorczych oraz zatrudniania w spółkach Skarbu Państwa. Uchwała jest krytykowana nie tylko za swoją treść (choćby wprowadzenie wyjątków ze względu na „nadzwyczajną sytuację życiową”), ale sam fakt, że jest to dokument wewnętrzny partii, a więc siłą rzeczy odnoszący się jedynie do PiS i jego działaczy. Nie wszędzie budzi to zadowolenie. – Pytanie, czy uchwała kongresu dotyczy też wszystkich członków rządu i szefów centralnych organów administracji rządowej? – zastanawia się polityk partii rządzącej.
Jak twierdzi rozmówca DGP, uchwała to pierwszy krok. Bardzo szybko – być może na najbliższe posiedzenie Sejmu – wejdzie projekt ustawy antysitwowej, nad którym PiS pracuje wspólnie z Pawłem Kukizem. – Ustawa ureguluje zakaz zasiadania w radach nadzorczych wszystkich czynnych polityków, m.in. posłów czy senatorów. Będzie dotyczyć spółek państwowych i komunalnych – zapowiada nasz rozmówca. – W przypadku rad nadzorczych nie widzimy możliwości powoływania się na „nadzwyczajne sytuacje życiowe”. Choć co innego, jeśli ktoś jest od lat zatrudniony np. w spółce Skarbu Państwa. Nie możemy takiej osoby bezpodstawnie zwolnić – dodaje.