"Tutaj z Kaszub ogłaszam start rządowego funduszu Polski Ład" - powiedział podczas spotkania z mieszkańcami w szkole w Borczu premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że o pieniądze z tego funduszu będzie można się ubiegać już od piątku. Poinformował, że to "program w pilotażowej transzy" będzie miał wartość do 20 miliardów złotych.

Premier podkreślił, że jest to "fundamentalna, rewolucyjna zmiana inwestycyjna".

"Dlaczego się na to zdecydowaliśmy? Żeby stworzyć perspektywy nowych miejsc pracy. Przy tym programie można sobie wyobrazić ile polskich firm (...) będzie mogło zatrudniać nowych pracowników. Polski Ład to setki tysiące nowych miejsc pracy" – zapewnił.

Powiedział, że środki z rządowego funduszu Polski Ład będzie można wykorzystać m.in. na szkoły, drogi, sieć ciepłowniczą, odnawialne źródła energii. "Trzeba tylko złożyć aplikację, walczyć w ramach gmin, w ramach powiatów o dobre cele najlepsze dla mieszkańców" - mówił.

Premier przypomniał założenia Polskiego Ładu m.in. zawarte w nim rozwiązania podatkowe. "Poprzez najwyższą kwotę wolną budujemy bardziej sprawiedliwy system podatkowy" - podkreślał. Dzięki temu, dodał, dla 65 proc. emerytów emerytura będzie bez podatku.

Szef rządu stwierdził, że w niektórych regionach są jeszcze "białe plamy" niedoinwestowania. "Ten deficyt rozwojowy będziemy nadrabiać w bardzo szybkim tempie dzięki funduszowi Polski Ład" - mówił.

Przypomniał, że w ramach negocjacji europejskich wynegocjowaliśmy największy fundusz dopłat do polskiego ładu - 770 mld zł. To będą pieniądze, mówił, na cele kulturowe, na urządzenia sportowe, baseny, boiska, na szkolnictwo i edukację.

"Są państwa w Europie bogatsze od nas, bardziej zasobne, które mają dzisiaj bardzo poważne problemy, które nie są w stanie tworzyć nowych miejsc pracy w takim tempie, żeby absorbować rosnące bezrobocie" - mówił Mateusz Morawiecki i podawał, że bezrobocie wśród młodych ludzi sięga 30-40 proc. na południu Europy.

Podkreślił, że u nas sytuacja jest inna "bo mamy jeden z najniższych poziomów bezrobocia, najszybciej tworzymy miejsca pracy, tworzymy nowe inwestycje". "Jeśli jest inaczej to także dlatego, że państwo polskie nie tylko nie odwróciło się od polskich przedsiębiorców, od polskich gmin, powiatów, nie odwróciło się od polskich obywateli, tylko przeznaczyliśmy 200 miliardów złotych z okładem na utrzymanie miejsc pracy, na przechowanie potencjału polskich przedsiębiorców" - mówił szef rządu.

Premier zaznaczył, że rząd zdecydował się użyć systemu finansów publicznych, a nie środków europejskich, na ratowanie miejsc pracy. "Te ponad 200 miliardów złotych na ratowanie miejsc pracy, przechowanie polskiego potencjału, to są pieniądze państwa polskiego, budżetu państwa" - dodał.

"Jeśli dzisiaj możemy z odwagą patrzeć w przyszłość, a Polski Ład jest programem śmiałym, odważnym, programem nowoczesnym, ale zarazem opartym o nasze tradycje, naszą kulturę, naszą wiarę, ale jednocześnie sięgającym po nowoczesny rozwój, nowoczesną infrastrukturę, po nowe miejsca pracy" - mówił szef rządu. Dodał, że jest to wszystko możliwe dzięki dbałości o jakość finansów publicznych.

Jak podkreślił, w kryzysowym roku 2020 ściągalność VAT przekroczyła 180 mld zł. "Dla porównania raptem 4-5 lat wcześniej, w czasach rządów Platformy Obywatelskiej, to było 123-124 miliardów złotych, a więc to 50-procentowy przyrost" - powiedział Morawiecki. "Poprzez różnego rodzaju instrumenty finansowe, informatyczne, wygraliśmy wiele bitew, wiele wojen z mafią podatkową, z przestępcami podatkowymi, z mafią VAT-owską i te pieniądze przeznaczyliśmy na cele społeczne i cele inwestycyjne" - powiedział premier.

"Zdecydowanie podnieśliśmy płacę minimalną w porozumieniu ze związkami zawodowymi, bo nasz model Polskiego Ładu jest z gruntu modelem solidarnościowym, modelem państwa solidarnego" - zaznaczył.

Zdaniem premiera, sukcesy rządu w polityce gospodarczej i społecznej mogą zostać "zniweczone przez kłótnie polityczne, przez propagandę i atak medialny drugiej strony, wspierany przez najróżniejsze ośrodki zagraniczne".

"Ten skarb, jakim jest państwo polskie nie jest jeszcze doskonały. I sam mogę uderzyć się w piersi i przeprosić za potknięcia i życzyć sobie, żeby było jeszcze lepiej, jeszcze szybciej, jeszcze więcej" - mówił.

Według szefa rządu, Polska coraz bardziej liczy się na arenie międzynarodowej. "Im jesteśmy silniejsi, tym mocniej też czasami musimy bronić swoich praw, bronić swoich racji" - dodał. Mówił, że Polska pozbawiona jest kompleksów. "Jesteśmy samodzielni, coraz bardziej zasobni, coraz bardziej bezpieczni również" - powiedział.

"Nie brak sił różnych, zewnętrznych i wewnętrznych, które chciałyby, żeby było tak jak było. Ale my nie chcemy tego powrotu. Nie chcemy powrotu do tych czasów, kiedy się pracowało po 5 zł na godzinę, kiedy płaca minimalna była żenująco niska, kiedy kwota wolna od podatku była jedną z najniższych w Europie, kiedy drogi gminne i powiatowe były dziurawe jak ser szwajcarski, kiedy bezrobocie było zmorą III Rzeczpospolitej. Nie chcemy powrotu do tych czasów. Chcemy Polskiego Ładu, gdzie Polska będzie się rządziła po swojemu i kiedy będziemy mogli wykorzystać wspaniałe talenty naszych rodaków i wielki potencjał Polski" - zaznaczył.