W tym tygodniu komisja śledcza "do zbadania prawidłowości i legalności działań oraz występowania zaniedbań i zaniechań organów i instytucji publicznych w zakresie zapewnienia dochodów Skarbu Państwa z tytułu podatku od towarów i usług i podatku akcyzowego w okresie od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r." zbierze się dwa razy.

Na środę wezwano byłych wiceministrów finansów, Elżbietę Chojnę-Duch i Stanisława Gomułkę. Chojna-Duch była podsekretarzem stanu w resorcie finansów w latach 1994-1995 oraz za czasów rządów PO-PSL w latach 2007-2010. Na początku stycznia 2010 r. została powołana przez Sejm do Rady Polityki Pieniężnej. Stanisław Gomułka pełnił funkcję wiceministra finansów od stycznia do kwietnia 2008 r.

Na czwartek zaplanowano kolejne posiedzenie komisji śledczej i przesłuchanie wiceministra finansów Jacka Dominika. Funkcję tę Dominik pełnił w 2006-2014, od 2012 do 2014 był jednocześnie pełnomocnikiem rządu ds. wprowadzenia euro przez Rzeczpospolitą Polską.

Reklama

Komisja śledcza ds. VAT powołana została na początku lipca br. Ma zbadać i ocenić prawidłowość działań rządów PO-PSL związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie. Zbada okres od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r. W uzasadnieniu uchwały napisano, że w latach 2007-2015 można było zaobserwować zjawisko stopniowego rozszczelnienia systemu VAT.

Zgodnie z uchwałą Sejmu powołującą komisję jej prace mają odnosić się w szczególności do działań, zaniedbań i zaniechań m.in. członków rządu, "w szczególności ministra właściwego do spraw budżetu, finansów publicznych i instytucji finansowych, i podległych im funkcjonariuszy publicznych".

Od połowy września br. roku komisja przesłuchała pięciu świadków. Prof. Witold Modzelewski, wiceminister finansów w latach 1992-96 i autor pierwszej ustawy o VAT mówił m.in., że tendencja spadku udziału dochodów z VAT w relacji do PKB zaczęła się już w roku 2008, a narastała w 2009 r. i utrzymywała się przez kolejne lata. Jego zdaniem powodem nie był kryzys, bowiem dotyczył on tylko VAT, a nie całej gospodarki.

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski poinformował, że gdy był szefem tego resortu, wyłudzenia VAT nie były grupą przestępstw dominujących, a przestępczość, w tym przestępczość gospodarcza, spadała. Jego następca w ministerstwie sprawiedliwości Andrzej Czuma zeznał, że w czasie urzędowania nie miał informacji o przestępstwach karno-skarbowych, a na naradach w MS wyłudzenia nie zostały przedstawione jako problem systemowy.

Prokurator generalny w latach 2010-2016 Andrzej Seremet oświadczył m.in., że zrobił wszystko co możliwe, by walczyć z przestępczością. Podkreślił, że nie dotarły do niego żadne informacje, jakoby problem wyłudzeń VAT narastał lawinowo.

O wyłudzeniach VAT mówił także przed komisją Michał Kanownik, prezes Zarządu Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego Branży RTV i IT – Cyfrowa Polska. Zauważył, że problem wyłudzeń VAT dotyczył całego rynku europejskiego. Jego zdaniem w resorcie finansów nie było świadomości skali zjawiska, a urzędnikom nie zależało na ukróceniu procederu. (PAP)

Autor: Marcin Musiał