Jeżeli sędziowie nie podporządkowują się przepisom przyjętym w demokratycznych procedurach, to jest to podważanie porządku prawnego - powiedział w piątek szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski w kontekście stanowisk przyjętych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN.

W czwartek 63 sędziów uczestniczących w Zgromadzeniu Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego przyjęło dwie uchwały.

W pierwszej Zgromadzenie Ogólne SN podkreśliło, że sędzia Małgorzata Gersdorf pozostaje zgodnie z Konstytucją RP pierwszym prezesem Sądu Najwyższego do dnia 30 kwietnia 2020 r. W drugiej zaznaczono, że "niezgodna z art. 180 ust. 1 konstytucji regulacja zawarta w art. 111 par. 1 ustawy o Sądzie Najwyższym z dniem 4 lipca 2018 usuwa ze składu SN znaczną liczbę sędziów".

Reklama

"Myślę, że sędziowie powinni brać pod uwagę, że w Polsce obowiązuje prawo, na podstawie którego większość parlamentarna wybrana w demokratycznych wyborach ma prawo zmieniać przepisy dotyczące funkcjonowania sądów. To jest zapisane w konstytucji. Jeżeli sędziowie nie podporządkowują się przepisom przyjętym w demokratycznych procedurach, to jest to bardzo źle, bo to jest podważanie porządku prawnego w Polsce" - ocenił Suski w piątek w Radiu Plus.

Na uwagę, że siłowego usuwania sędziów chyba sobie nie wyobraża, Suski odparł, że nie. "Nie wyobrażam sobie. Liczę na opamiętanie" - powiedział. Podkreślił, że jeżeli sędziowie są prawnikami i znają prawo, "powinni wiedzieć, jak powinni się zachować".

Zgodnie z ustawą o SN, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu - czyli 3 lipca - w stan spoczynku przechodzą z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogą oni dalej pełnić swoją funkcję, jeśli - w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja - złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.

Na dzień 3 lipca w SN będzie 73 sędziów, spośród których 27 osiągnęło ten wiek. Spośród tych 27 sędziów oświadczenia dotyczące woli pozostania na stanowisku z powołaniem na podstawę prawną nowej ustawy o SN złożyło dziewięciu sędziów. Z kolei w siedmiu kolejnych oświadczeniach sędziowie powołali się bezpośrednio na Konstytucję RP, nie dołączyli także zaświadczeń o stanie zdrowia.

Prezes Gersdorf, która już ukończyła 65. rok życia informowała wcześniej, że "nie złożyła i nie złoży" wniosku do prezydenta ws. dalszego zajmowania stanowiska sędziowskiego i funkcji prezesa SN. "Konstytucja gwarantuje mi to stanowisko, bardzo zaszczytne, na sześć lat i nie widzę powodu, żebym miała zgłaszać się do władzy wykonawczej z prośbą, to w ogóle nie wchodzi w grę" - mówiła Gersdorf.

Zgodnie z konstytucją "Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego".