statystyki

Uhrik: Na szczęście Słowacją nikt się nie zainteresował [WYWIAD]

autor: Ziemowit Szczerek12.05.2020, 06:00; Aktualizacja: 12.05.2020, 07:52
Milan Uhrík, słowacki europoseł, wiceprzewodniczący Kotlebowców – Ludowej Partii Nasza Słowacja (ĽSNS)

fot. Christian Creutz/PE

Milan Uhrík, słowacki europoseł, wiceprzewodniczący Kotlebowców – Ludowej Partii Nasza Słowacja (ĽSNS) fot. Christian Creutz/PEźródło: DGP

Milan Uhrík, wiceszef Kotlebowców, którzy w lutowych wyborach na Słowacji dostali 8 proc. głosów, mówi DGP o swojej wizji nacjonalistycznej Europy i broni się przed zarzutami o propagowanie faszyzmu

Rozumiem, że jesteście antyfaszystami.

Antyfaszystami?

Skoro na wiecach mówicie, że nie pozwolicie, by faszyzm na Słowacji kiedykolwiek się wydarzył, to − jak rozumiem − jesteście antyfaszystami.

Wielu ludzi mówi, że jesteśmy faszystami, bo upamiętniamy państwo ks. Jozefa Tisy, ale to nie tak. Nie upamiętniamy I Republiki Słowackiej dlatego, że była faszystowska czy nazistowska. Ten aspekt był czarną plamą na historii państwa. Czcimy je, bo to pierwsze państwo Słowaków w historii. Ale oczywiście były też złe rzeczy: wojna, wielu ludzi zginęło.

Mówicie, że Słowacja jest za bardzo zależna od UE. Ale I Republika była o wiele bardziej zależna od Hitlera niż obecna Słowacja od UE. Nie ma tu sprzeczności?

Zależy od punktu widzenia. I Republika była zależna od III Rzeszy, ale to samo się odnosi do innych krajów regionu, np. Węgier.

Dlatego liberalne czy lewicowe Węgry odrzucają spuściznę Miklósa Horthyego. Zresztą zabrał on Słowakom jedną trzecią państwa.


Pozostało jeszcze 89% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie