Przy pomocy wojskowej dla Ukrainy Scholz i socjaldemokraci są spóźnieni i nie do końca transparentni – mówi DGP Norbert Röttgen, poseł CDU.
Pozostaje przekonany, że prąd generowany przez elektrownie nuklearne to nie jest przyszłość i to nie jest rozwiązanie. Nie rozwiązaliśmy problemu magazynowania zużytego paliwa. Konsekwencje używania energii atomowej to horyzont nawet stu lat. Powinnyśmy powstrzymać się od zrzucania konsekwencji na przyszłe pokolenia. Jednak teraz mamy sytuację wyjątkową, wojna powoduje kryzys energetyczny. Zmniejszenie podaży energii to element szerszego gospodarczego konfliktu, który Władimir Putin narzuca na Europę. Teraz jestem za tym, by przedłużyć działanie naszych elektrowni atomowych.
Moja propozycja dotyczy przedłużenia działalności na trzy nadchodzące lata trzech już zamkniętych w ubiegłym roku elektrowni i trzech które planowo miały zostać zamknięte w tym roku. One łącznie w 2021 generowały 12 procent niemieckiej konsumpcji energii. Chodzi mi o ustabilizowanie produkcji energii. Nie tylko dla Niemiec, ale i innych państw w Europy. Oczywiście z powodu wojny i kryzysu energetycznego, celowo wywołanych przez Putina.
Tak, to możliwe. Jest tylko jeden problem polityczny. Dla Zielonych odejście Niemiec z atomu to kluczowy postulat. Teraz, w tych trudnych czasach, zmagają się z tym, by zmienić swoje podejście. Minister gospodarki Robert Habeck doprowadził do postępu, ogłosił że dwie z trzech wciąż działających elektrowni nuklearnych będą działać także w przyszłym roku. Wszystko rozchodzi się o politykę, a ściślej o jednego z koalicjantów. Przy tym chcę podkreślić, że mi nie chodzi o porzucenie naszego odejścia od atomu, a o pragmatyczne zastosowanie polityki kryzysowej.
Dziedzictwo kanclerz, która rządziła przez 16 lat to złożona i skomplikowana sprawa. Za jej rządów jako kraj przeszliśmy przez wiele kryzysów, wcześniej niespotykanych. W 2009 roku napisałem książkę o tytule „Najlepsze lata Niemiec dopiero nadejdą”. I jeśli chodzi o ostatnie lata, mimo obecnego kryzysu, to powiedziałbym że nie myliłem się, to były udane czasy dla Niemiec, szczególnie z gospodarczego punktu widzenia. Były też pewne słabości. To na przykład sprawa Nord Stream 2, którego zawsze byłem przeciwnikiem. Zawsze mówiłem że powinniśmy patrzeć realistycznie na Putina. Po 2014 roku stało się jasne, że Putin chce zniszczyć europejski porządek i pokój i dąży do każdego narzędzia, by zwiększyć wpływy swoje i Rosji. Ta polityka nie spotkała się z wystarczająco realistyczną odpowiedzią ze strony Niemiec. Krytykowałem to przez wiele lat.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.