Wybory (ponad)regionalne w Niemczech [OPINIA]

Niemcy
shutterstock / Golub Oleksii
12 maja 2022

Najludniejszy i najbogatszy niemiecki land – Nadrenia Północna-Westfalia – w weekend wybierze swoje władze. Wyścig między chadekami a socjaldemokratami jest na tyle wyrównany, że trudno przesądzać o jego wyniku. Jednocześnie wybory regionalne są miernikiem sytuacji politycznej między Odrą a Renem oraz papierkiem lakmusowym dla nastrojów niemieckiego społeczeństwa w trakcie trwającej wojny w Ukrainie.

Federalizm – ustrój państwowy będący nieodłączną cechą współczesnej niemieckiej tożsamości, uosabiający poczucie regionalnej odrębności umacnianej przez stulecia funkcjonowania oddzielnych księstw i królestw skupionych w ramach Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Choć przed i po 1945 r. federalizm był poddawany kolejnym próbom, a pandemia COVID-19 obnażyła jego słabości, to pozostaje on jednym z podstawowych składników niemieckiej demokracji. Niemiecka ustawa zasadnicza daje 16 krajom związkowym (w tym Berlinowi, Bremie i Hamburgowi, które mają status landu) stosunkowo sporą niezależność, pozwalając im na samodzielne decydowanie w takich kwestiach, jak choćby ochrona zdrowia czy system edukacji. Jednocześnie regiony pozostają ściśle związane z władzami centralnymi i to nie tylko ze względu na przepisy prawa. Wszak premierzy landów, ich ministrowie oraz deputowani do lokalnych parlamentów wywodzą się z partii o zasięgu ogólnoniemieckim, a politycy aktywni na szczeblu federalnym pierwsze szlify zdobywali w strukturach regionalnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.