„Na wszystko, co dzieje się w Rosji, należy patrzeć w kontekście zbliżających się wyborów do Dumy. Jesteśmy w środku sezonu politycznego i prawie wszyscy współpracownicy Nawalnego zostali deportowani lub są w areszcie domowym” - powiedział Wołkow cytowany w poniedziałek przez agencję BNS.Opozycjonista dodał, że w obecnej sytuacji „nie chodzi tylko o osobistą historię Nawalnego, chodzi o przygotowania Putina do sfałszowania wrześniowych wyborów na dużą skalę”.

W niedzielę, przed poniedziałkową Radą Spraw Zagranicznych UE, odbyła się rozmowa szefów MSZ państw unijnych z Wołkowem. Według niego, zostały omówione kwestie nałożenia „sankcji na najbliższych sojuszników Putina i tych, którzy są winni rażących naruszeń praw człowieka”. Opozycjonista nie popiera jednak nakładania sankcji gospodarczych na Rosję, gdyż „mogłyby zostać one wykorzystane przez propagandę” kremlowską.

Szefowie dyplomacji 27 państw unijnych w poniedziałek przeprowadzą strategiczną dyskusję na temat ostatnich wydarzeń w stosunkach UE–Rosja. Po południu do uczestników wirtualnie dołączy amerykański sekretarz stanu Antony Blinken, by wymienić poglądy m.in. na stosunki UE–USA.