Wzmocnienie resortu aktywów państwowych całością lub częścią Ministerstwa Infrastruktury stworzyłoby superresort odpowiedzialny za rządowe inwestycje. To jeden z wariantów rekonstrukcji gabinetu Mateusza Morawieckiego.
Resort Aktywów Państwowych może zostać wzmocniony przez część resortu infrastruktury. Takie informacje kuluarowo krążą od zeszłego tygodnia. Jako pierwszy napisał o nich w tym tygodniu portal Onet.pl. - Celem zmian byłoby wzmocnienie resortu i samego Sasina - usłyszeliśmy z kilku źródeł. Jego resort miałby realizować nie tylko politykę właścicielską, ale także w inwestycyjną. Z drugiej strony słychać, negocjacje koalicyjne trwają i nic nie jest przesądzone a to jedna z koncepcji.
Jaki miałby być merytoryczny sens zmian? – Chodzi o to, by cały proces inwestycyjny był w jednym miejscu – mówi nam członek rządu. Dziś resort infrastruktury odpowiada za infrastrukturę drogową, kolejową oraz budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. – W MAP są PKP, PLK, Porty Lotnicze i LOT, które trudno oderwać od programów rządowych. Mamy więc sytuację, w której w jednym resorcie są spółki, a w drugim zadania – mówi nam polityk PiS. Zmiana miałaby spowodować, że instrumenty i wyznaczone cele znalazłyby się w jednym miejscu. Choć jak zauważa inny z naszych rozmówców, w tej koncepcji możliwe jest wyłączenie zadań dotyczących opłat drogowych i kwestii elektronicznego poboru opłat do resortu finansów. Dziś te kwestie są w departamencie dróg publicznych Ministerstwa Infrastruktury.