Warszawa na światowej mapie arbitrażuZapoznałem się z analizą na łamach DGP, z której wynika, że biznes ucieka przed polskimi sądami. Przedsiębiorcy w umowach mają podobno umieszczać klauzule, zgodnie z którymi ewentualne spory rozstrzygać będą sądy polubowne. W tych zapisach pojawia się jednak zastrzeżenie: chodzi o sądy arbitrażowe znajdujące się poza Polską. Taka teza nie ma jednak realnego odzwierciedlenia w naszych statystykach.Marek Furtek•25 grudnia 2019
Nie ma darmowych sądów [OPINIA]W ostatnim czasie pojawiły się w prasie wypowiedzi zwolenników nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, wykazujące, iż przychody uzyskiwane z opłat ponoszonych przez strony postępowania cywilnego (gospodarczego) powinny pokrywać koszty postępowania.Marcin Asłanowicz•13 sierpnia 2019
Polska ma zapłacić 650 mln zł. Abris wygrywa spór inwestycyjny z państwemW trybunałach toczy się dziewięć sporów inwestycyjnych z Polską o w sumie 10 mld zł.Bartek Godusławski•25 lutego 2019
Przedsiębiorcy rezygnują z arbitrażu. Dlaczego sądy polubowne są tak mało popularne w Polsce?W naszym kraju istnieje kilkadziesiąt sądów polubownych, najczęściej przy szanowanych instytucjach biznesowych. Arbitrami są tam znane osobistości ze świata prawa czy biznesu, nierzadko noszące tytuły pracowników naukowych wyższych uczelni, eksponowani adwokaci i radcowie prawni, byli ministrowie i politycy z pierwszych stron gazet. 24 grudnia 2018
Pozasądowe rozwiązywanie sporów konsumenckich: Ustawa weszła w życie, ale nie działa10 stycznia 2017 r. zaczęła obowiązywać ustawa o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich. Zapisanych w niej rozwiązań nie można jednak jeszcze zastosować w praktyce.Maciej Suchorabski•23 stycznia 2017
Sąd Najwyższy nie może oceniać wyroków arbitrażuJeżeli strona nie wykaże naruszenia prawa lub procedury w postępowaniu arbitrażowym, to nie może skutecznie podważać orzeczenia uzyskanego w tym trybie. Sądy powszechne bowiem nie oceniają wyroków zapadłych przed sądem polubownym. Tak uznał Sąd Najwyższy.Michał Culepa•25 października 2016
Jak korporacje szantażują państwa wykorzystując trybunały arbitrażoweZa sprawą umów TTIP i CETA dużo mówi się ostatnio o tzw. trybunałach arbitrażowych. W tych specjalnych parasądach międzynarodowa korporacja może pozwać państwo, w którym zainwestowała, jeśli uzna, że wprowadzone przez to państwo regulacje zmniejszyły jej oczekiwane zyski. Mechanizm ten znacząco uprzywilejowuje firmy międzynarodowe względem państw i firm rodzimych. Daje korporacjom wyjątkowe narzędzie, by wymuszać „odszkodowania” za suwerenne decyzje rządów podejmowane w interesie publicznym, choćby dla ochrony zdrowia obywateli. Co więcej zdarza się, że z lęku przed wielomilionowymi pozwami rządy powstrzymują się przed wprowadzeniem regulacji chroniących środowisko, prawa pracownicze czy konsumenckie. Ewa Jakubowska-Lorenz•24 października 2016