Kiedy ukaże się płyta "ELEKTRO LUX TORPEDA"? Jak powstał jej pomysł? Czyja muzyka inspiruje Roberta "Litzę" Friedricha?

To wywiad inny niż wszystkie. Gościem Marcina Cichońskiego w podcaście „DGPtalk: Po stronie kultury” jest Robert „Litza” Friedrich. Na wiosnę 2021 r., akurat na dziesięciolecie powstania zespołu, ukaże się płyta „ELEKTRO LUX TORPEDA”. Litza opowiedział nam m.in. skąd wziął się pomysł na ten eksperyment, czyja muzyka go inspiruje, ale też jak to jest być „dziadkiem Robertem” i dlaczego jest fanem kobiet.

O PŁYCIE „ELEKTRO LUX TORPEDA” I KONCERTACH W OKOLITZY

Zaczęło się od tego, że po trzech KONCERTACH W OKOLITZY [na youtube], nie chciałem czwartego robić takiego, że „znowu siedzimy albo znowu stoimy i gramy”. Tylko chciałem zrobić jakiś wyjątkowy koncert, nazwałem to ELEKTRO LUX. Żeby zrobić nasze utwory w sposób elektroniczny, nawet zamówiłem chłopaków z jednej firmy, żeby były w studio lasery, światła, dym. Żeby zrobić z tego jakiś zupełnie inny obrazek i inną muzykę.

Zaprosiłem BRK, z którym się znamy. W ogóle ta cała ekipa: Jarecki, Grubson, BRK to są moi przyjaciele od lat i jestem bardzo zafascynowany tym, co robią. No i zaprosiłem BRK, przyjechał do nas do studia i zaczęliśmy robić numer po numerze, numer po numerze. Nasz perkusista, Krzyżyk, grał coś, wrzucaliśmy to BRK, a on to zwalniał albo przyspieszał. Albo dogrywał swoje sample. No kurczę, fajne rzeczy wychodziły! I po trzech dniach takiej zabawy i tworzenia na nowo tych utworów, byliśmy tak po prostu powaleni tym, że tak fajnie to wyszło, że z Hansem, ostatniego dnia już przed nagraniami tego czwartego KONCERTU W OKOLIZTY, wyszliśmy na zewnątrz, godzina 23 i ja mówię: „wiesz co, Hansik, szkoda mi tego materiału tak na koncert, jak jutro przyjedzie ekipa telewizyjna, to odwołajmy te lasery, dymy i zróbmy normalny koncert”. Który zresztą świetnie wyszedł, polecam. […] A ten materiał, stwierdziliśmy, że to świetna okazja, żeby z okazji 10-tej rocznicy wydania pierwszej płyty i właściwie powstania LUXTORPEDY, to właśnie, żeby wydać to jako płytę.

O MUZYCZNYCH INSPIRACJACH I POŻEGNANIU DAFT PUNK

Wiesz, ja inspiruje się wieloma zespołami. Rocka, metalu najmniej słucham tak naprawdę. Chcemy na tej płycie [„ELEKTRO LUX TORPEDA”] różnym kapelom podziękować za inspiracje. Przede wszystkim Daft Punk, która w tym roku, jak wiesz, kilka dni temu, zawiesiła swoją działalność. Winyle Daft Punk są u mnie i bardzo to lubię. Duży wpływ ma też twórczość Stevie Wondera. Duży wpływ ma też Portishead. Tych wątków, które mnie inspirują jest dużo - cała produkcja Quincy Jonesa, to jest bardzo takie nie-metalowe. I jeżeli miałbym kiedykolwiek swoją płytę robić, to też chciałbym korzystać z nowych rzeczy, takich trapowych, tą muzyką z kolei zajmuje się mój syn Henryk. […] Bardzo mnie też inspiruje stare Cypress Hill, no zobaczymy.

O BYCIU „DZIADKIEM ROBERTEM”

Zanim zacząłem grać, założyłem rodzinę i miałem dzieci. Wychowałem siódemkę dzieci: najmłodsze ma teraz 15 lat, ale najstarsza córa już ma 31 lat. Więc u mnie dom był zawsze bardzo rodzinny i ja się bardziej czułem jako: mąż, ojciec, a teraz jako dziadek niż jako muzyk. Jako muzyk, to ja miałem atrakcyjne weekendy, gdzie mogłem się od takiej rzeczywistości domowej oderwać. Ale na co dzień, no to: prace domowe, warsztat. […] Ja czuję się muzykiem, artystą tak zwanym, od święta. No, a od półtora roku, to już w ogóle bardzo od święta. […] Jak rodziła pierwszego wnuka Majka, najstarsza córka, to ja się tak denerwowałem… Przy każdym wnuku się mega denerwuje, nie wiem czemu. Takie dziadkowe odruchy to są. […] Ale fajne to jest. Jak śpiewa Kazik: „dobrze być dziadkiem”.

O BYCIU FANEM KOBIET

[Dzięki obecności ojca przy porodzie] przede wszystkim, rodzi się ogromna wdzięczność dla żony, dla kobiety. Bo podejrzewam, że gdyby to było po połowie, to populacja byłaby o połowę mniejsza. Bo mężczyźni, kurczę, chyba dezerterowaliby. Bo to jest jednak doświadczenie bardzo poważne i widziałem na własne oczy, jak kobieta najpierw przez 9 miesięcy oddaje siebie, swoje ciało, wszystko. I te niedogodności różne i trudy znosi. Potem w nagrodę ma poród, w nagrodę ma karmienia. […] Podziwiam, jestem fanem kobiet. I po prostu, gdyby nie kobiety, to ten świat już dawno by wyginął.