– Joaśka ma własne poglądy. Bardzo ściśle określone. Nie ulega modom – ocenia Jakubiak.

Jest przeciwniczką zaostrzania ustawy antyaborcyjnej. Gdy LPR domaga się nowelizacji przepisów, Kluzik-Rostkowska w rozmowie z „GW” mówi, że do upadłego będzie broniła obowiązującego prawa. Jest za to ostro krytykowana nie tylko przez Ligę, część posłów PiS, ale też przez media ojca Tadeusza Rydzyka. „Nasz Dziennik” wypomina jej, że jako wiceminister pracy niewiele robi w kierunku pomocy polskim rodzinom. Natomiast wyróżnia się kolejnymi kompromitującymi rząd i ją samą wypowiedziami. Gazeta twierdzi, że „Kluzik-Rostkowska udziela wywiadów, w których głosi poglądy liberalne, a nawet zbliżone do feministycznych”.

Wiceminister pracy tłumaczy wtedy, że sprawa aborcji pokazuje inne problemy, takie jak brak edukacji seksualnej, problemy z dostępem do ginekologa czy do środków antykoncepcyjnych. – Gdyby te problemy były rozwiązane, może nie dochodziłoby do aborcji – przekonuje. Ale jak tłumaczy, jej jako matce trójki dzieci niezwykle trudno byłoby podnieść rękę w głosowaniu nad liberalizacją ustawy antyaborcyjnej. – Nie jestem zwolennikiem aborcji na życzenie, ale też nie opowiadam się za bezwzględnym jej zakazem – tłumaczy.

Kluzik-Rostkowska głośno protestuje, gdy Roman Giertych jako minister edukacji proponuje zakaz propagandy homoseksualizmu w szkołach. Według ówczesnego wicepremiera wiceminister łamie regulamin Rady Ministrów, bo wchodzi w kompetencje jego resortu. – Mam w swojej kompetencji departament ds. kobiet, rodziny i przeciwdziałania dyskryminacji. Jestem odpowiedzialna za to, żeby w Polsce nie szerzyła się dyskryminacja z różnych powodów: płci, wieku, przekonań religijnych. Ale również by nie było dyskryminacji osób na tle orientacji seksualnej – odpowiada mu Kluzik-Rostkowska. I choć Giertych domaga się jej dymisji, Kaczyński utrzymuje nad nią parasol ochronny.

Dziś Giertych nie chce mówić o Kluzik-Rostkowskiej. Jednak na pytanie, czy jej poglądy mogą spowodować, że media ojca Rydzyka odwrócą się od prezesa PiS, bez wahania mówi: – Absolutnie nie. Kaczyński przyspawał do siebie te środowiska radiomaryjne.

Jako wiceminister pracy Kluzik-Rostkowska angażuje się w nowelizację prawa, która ma ułatwić kobietom powrót do pracy po urodzeniu dzieci. Chodzi m.in. o wydłużenie urlopu macierzyńskiego i wprowadzenie tzw. urlopu tacierzyńskiego. Jest zwolenniczką tworzenia ułatwień dla kobiet w łączeniu macierzyństwa z karierą zawodową m.in. poprzez wprowadzenie elastycznego czasu pracy, dłużej otwartych przedszkoli, ulg w składkach ubezpieczeniowych opłacanych przez młode matki czy ulg podatkowych na dzieci. Chętnie przyłącza się do akcji, które mają doprowadzić do likwidacji dyskryminacji kobiet i mężczyzn.