« Powrót do artykułu

Nikt tu nie przychodzi, żeby „bić pedała”

- Od wyborów minęło już grubo ponad pół roku i jako właściciel klubu, w którym bawią się także homoseksualiści, nie odczułem zmiany władzy- mówi Tomasz Sułkowski, właściciel Toro, popularnego klubu gejowskiego w Warszawie i największego w Polsce

LGBT parada równości homoseksualizm

żródło: ShutterStock

"Nie wydaje mi się, żeby była jakaś presja na homoseksualistów, nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek musiał np. myśleć o wyjeździe z Polski, bo tu nie jest tolerowany."

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!