« Powrót do artykułu

Czy hiszpańska klasa średnia chce w kraju rewolucji?

Partia protestu? Jak najbardziej. Populistyczna? Jeśli tak, to dlaczego popiera ją hiszpańska klasa średnia, która na zmianach proponowanych przez polityczny fenomen z pewnością by straciła?

Pablo Iglesias z partii Podemos

autor: ZIPIżródło: PAP/EPA

Pablo Iglesias. Biała koszula i dżinsy to znaki rozpoznawcze lidera Podemos

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (3)

  • ewa(2014-12-06 20:41) Zgłoś naruszenie 00

    szkoda że u nas nie ma takiej partii,przydałaby się,utarłaby nos naszym posłom zasiedziałym w sejmie po 20 lat

    Odpowiedz
  • TvKB(2014-12-06 21:00) Zgłoś naruszenie 00

    Strach kasty politycznej w Hiszpanii przed Podemos jest realny do tego stopnia, że nawet rozważa się po następnych wyborach w 2015 r. wielką koalicję miedzy PP i PSOE, na wzór niemieckiej koalicji CDU/CSU/SDP, aby nie dopuścić Podemos do władzy w Hiszpanii. Kasta boi się Pablo Iglesias Turrion, który jako prawnik, dr. nauk politycznych, profesor Uniwersytetu Complutense w Madrycie, jest od wielu z nich o wiele lepiej przygotowany do przejęcia władzy i, jak przyrzeka, do realizacji interesów swoich wyborców, odbudowy państwa socjalnego na wzór państw skandynawskich, na wzór Niemiec. Jego sympatycy i wyborcy mają już dosyć, być stale oszukiwani przyrzeczeniami partii, które po wygranych wyborach wcale ich nie realizują, gdyż interesy sektora finansowego, akcjonariuszy przedsiębiorstw, wielkich międzynarodowych korporacji mają zawsze pierwszeństwo przed interesem wyborców, argumentując, że politycy muszą się liczyć z reakcją rynków, z rzekomą troską o miejsca pracy, koniunkturą, etc. W tą ich mantrę mało kto już uwierzy i dlatego Podemos cieszy się po kilku miesiącach swego istnienia jako partia protestu aż tak dużym poparciem społeczeństwa w sondażach. Wczoraj wieczorem Pablo Iglesias w debacie telewizyjnej w RTVE zapowiedział na wypadek dojścia do władzy, między innymi obarczenia większymi podatkami międzynarodowe korporacje z centralą w rajach podatkowych, poddaniu wnikliwej kontroli sektor bankowy, w szczególności kredyty i gwarancje państwowe ratujące przed upadkiem niektóre banki hiszpańskie i przeznaczenie tych dodatkowych wpływów do budżetu na realizację państwa socjalnego, wzorując się przy tym na węgierskim Orbanie. Nagonka na niego wcale mnie nie dziwi, bo wiadomo, kto za nią stoi. Cui bono ...

    Odpowiedz
  • KKD(2015-04-19 12:44) Zgłoś naruszenie 00

    Co to znaczy "lewackich pomysłów"? To, że ich - nota bene jasno sprecyzowana - wizja przyszłej polityki nie jest zgodna z przekonaniami autora, nie daje mu mandatu do używania nacechowanych negatywnie określeń w jej kierunku. W artykule, w którym autor występuje tylko w roli narratora wydarzeń, takie cechowanie kompromituje go jako dziennikarza; natychmiastowo pozwala określić go mianem nierzetelnego i stronniczego.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!