Parytety, czyli pozytywna dyskryminacja w Polsce i na świecie

Parytety w polityce, pracy i na uczelniach, zdaniem zwolenników, pomogą w wyrównaniu szans i wprowadzeniu równouprawnienia. Jak to wygląda tam, gdzie pozytywna dyskryminacja została wprowadzona w życie?

praca, kobieta

żródło: ShutterStock

W Polsce jednym z dokumentów wprowadzających parytet jest Ustawa kwotowa – ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. (Dz. U. z 2011 r. Nr 34, poz. 172)
Ustawa zmieniła ordynację wyborczą do Sejmu, Parlamentu Europejskiego oraz rad gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich. Na listach wyborczych do tych organów władzy, udział kandydatek (kobiet) i kandydatów (mężczyzn) nie może stanowić mniej niż 35%. Sankcją za niedopełnienie wymogu kwoty płci jest niezarejestrowanie listy.
Po wyborach w 2011 roku liczba kobiet w parlamencie wzrosła o 3 punkty procentowe

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (5)

  • Szymon(2014-09-10 08:18) Zgłoś naruszenie 110

    Pozytywna dyskryminacja to taki sam nonsens jak plusy dodatnie i plusy ujemne. Ale najważniejsze jak zwykle jest to kto decyduje o tym czy dyskryminacja jest "pozytywna" czy "negatywna".

    Odpowiedz
  • stt(2014-09-11 12:04) Zgłoś naruszenie 102

    "Szwecja chciała ustalić parytet płci także na uczelniach wyższych. Jak się jednak okazało wprowadzone w 2005 roku przepisy przeszkadzały bardziej niż pomagały.
    - 31 niedoszłych studentek psychologii pozwało do sądu uniwersytet w Lund, ponieważ miejsca, które należały im się za wyniki w nauce, zajęli gorzej wykształceni mężczyźni. Uniwersytet musiał ich przyjąć, żeby liczba studentów i studentek była taka sama. Podobne anomalie zdarzają się na innych sfeminizowanych kierunkach, jak medycyna, stomatologia czy weterynaria. W zeszłym roku spośród wszystkich odrzuconych ze względu na płeć kandydatów na studia aż 95 proc. stanowiły kobiety - pisała "Gazeta Wyborcza"."

    Feminazim w praktyce. Jak okazało się, że to mężczyźni są dyksryminowani, to nagle ustawa stała się z równouprawnieniowej seksistowska!!!

    Odpowiedz
  • jao(2014-09-12 10:17) Zgłoś naruszenie 71

    Ten wasz cały "postęp" doprowadza do zagłady Cywilizacji Zachodniej. Taka jest prawda i nawet idiotyczne tytuły typu "pozytywna dyskryminacja" tego nie zmienią.

    Odpowiedz
  • kp(2014-09-12 05:30) Zgłoś naruszenie 71

    W kopalni i na budowie też jest parytet???

    Odpowiedz
  • 1234567890(2017-02-19 21:48) Zgłoś naruszenie 50

    Człowiekowi, który jest za równością, powinno wisieć czy ktoś jest facetem czy laską. Kobiet jest w polityce mniej, ponieważ zwyczajnie nie są zainteresowane stołkami. Parytety są pozamerytoryczne i sprzeczne z zasadą równouprawnienia - profesjonalista wybiera ludzi ze względu na IQ, wykształcenie, umiejętności, talenty czy doświadczenie a nie kurde na płeć, rasę, orientację czy religię!!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!